Alive but dead
«1997-04-12»
Trójka Pod Księżycem




Komentarz

Audycja dzięki

AkoBe - opis
Marek Ochocki - opis - poprawki "czeszczyzny"
SeIZe - opis - komentarze Tomasza
AkoBe - pochodzenie

Opis

1. Sygnał audycji Dobry wieczór.
2. Nick Cave & the Bad Seeds - (Are You) The One That I've Been Waiting For
3. Komentarz Tomasza Wita Państwa Tomasz Beksiński. (Are You) The One That I've Been Waiting For? I oczywiście Nick Cave, który 22-23 maja wystąpi w Warszawie w Sali Kongresowej. Nam jeszcze dźwięczy w uszach gitara Andy'ego Latimera, jeszcze coś gra w duszy po koncertach grupy Camel w Krakowie i tamże - Sali Kongresowej. I chyba długo jeszcze będziemy to przeżywać, ale czas niestety płynie do przodu. Czas nie czeka na nikogo i właściwie liczy się tylko to, co przed nami. Chociaż trudno się z tym pogodzić. Trudno przełknąć to, że ktoś, na kogo czekało się całe życie znowu nas opuścił, że ktoś, kto był wśród nas - nikomu nie wadząc - odszedł nagle na zawsze, bo jakiś tępy sukinsyn wziął do ręki kij. Czasem człowiek budzi się rano, zamyka oczy żeby przespać cały dzień, bo słonce już nie oświetla takiego świata, w jakim chcemy żyć. I tylko w blasku księżyca potrafimy się zdobyć na odwagę i oczy otworzyć. A także otworzyć uszy i przy muzyce spróbować stopić ten lód, który nasze dusze zamraża.
4. Camel - Ice
5. Komentarz Tomasza Grupa Camel i 'Ice'. Do różnych czasem niezbyt przyjemnych wniosków może człowiek dojść zastanawiając się nad tym, co się dookoła dzieje. Można sobie ze zgrozą pomyśleć - czy jest jeszcze na tym świecie miejsce dla ludzi wrażliwych, spokojnych subtelnych? Dla ludzi, którzy chcą coś przeżyć, coś pięknego a nie tylko oddawać się brutalnemu chamstwu. Człowiek czeka ponad dwadzieścia lat żeby posłuchać muzyki granej na żywo przez Andy'ego Latimera. Kupuje bilet żeby siedzieć w dobrym miejscu, żeby być blisko muzyki, widzieć i słyszeć. Siada w eleganckiej sali, ale cóż obok musi usadowić się 'prymityw', który przez cały czas gada z drugim 'prymitywem', ryczy jak stado głąbów na meczach bokserskich. Macha rękami jak paralityk i nie reaguje na grzeczne upomnienia. Człowiek wraca wieczorem do domu, ale napada na niego kilku bandziorów z kijami i tłuką go na śmierć. Nie wiadomo, za co. Może za to, że był inteligentny, wrażliwy zaś ich iloraz inteligencji mniejszy był od baseballowego kija. Człowiek kształci się, rozwija - ale, po co? Żeby kilku gnojków go zatłukło? Potem takich drani się aresztuje, potem się ich sądzi i my za to płacimy. Płacimy z naszych podatków. Potem się tych drani skazuje i my znów płacimy z naszych podatków za ich utrzymanie za kratkami. Szkoda, że inspektor Callahan naprawdę nie istnieje, bo niektórych wyleczyć może tylko kula w łeb. Michał Łysek z Krakowa nie zobaczy już i nie usłyszy grupy Legendary Pink Dots, gdy ten nie tuzinkowy zespół znów nasz kraj odwiedzi, pod koniec maja. Myślę jednak, że... że będzie z nami duchem. I że w tym zalewie zezwierzęcenia, prymitywizacji, komputeryzacji i dehumanizacji pomoże na stamtąd doczekać lepszego jutra.
6. Legendary Pink Dots - New Tomorrow
7. Komentarz Tomasza (godz. 1:00) 'New Tomorrow' i Legendary Pink Dots. Jest minuta po pierwszej.
8. Sygnał audycji
9. Nick Cave & the Bad Seeds - People Ain't No Good
10. Komentarz Tomasza People Ain't No Good - 'Ludzie nie są dobrzy' i Nick Cave. Zawsze starałem się wierzyć, że jest odwrotnie, ale ostatnio przekonuje się, że moja wiara jest trochę bez pokrycia i ludzie chyba nie są tacy dobrzy jak można byłoby mieć nadzieje. Proszę mi wybaczyć ten smutny wstęp dzisiaj, mimo to, że dowiedziałem się kilka dni temu o zbliżających się koncertach Legendary Pink Dots to bynajmniej nie jestem w różowym nastroju. I dlatego dopiero teraz podam Państwu menu, to znaczy się powiem o tym, co jeszcze dziś będzie w programie. Oczywiście dziś będzie już 'Living in the past' w ostatniej godzinie i chciałbym, Państwa szczególnie zachęcić do wytrwania do godziny trzeciej, bo będzie coś bardzo, bardzo, bardzo atrakcyjnego. Coś, na co czekaliśmy przez wiele lat - na wznowienie kompaktowe - tej właśnie bardzo unikatowej płyty. Poza tym, bedzie zespól Hawkwind na żywo, uzupełnienie do płyty "Business Trip", będzie kącik bohemistyczny, będą nowe nagrania grupy Porcupine Tree, powinien zmieścić się Fish i bedzie też za chwilkę kącik grozy. Dawno już nie było kącika grozy. Dzisiaj w kąciku grozy zespól Strawbs i utwór 'Deadly Nightshade', którego klimat bedzie tam w jakimś sensie korespondować z tym klimatem, jaki już dzisiaj się wytworzył. "Milczący prorok szuka inspiracji wokół nocy. W blasku świecy, cieniu. Belladonna pod słonecznym parasolem przechadza się pod oknem, taka pociągająca i czarująca. Knuje swój plan. Samotny prorok macha do niej z okna w nadziei, że go zauważy i choćby spyta jak mu na imię. Jednak okrutna Belladonna odwraca się ku wschodzącemu słońcu gdyż ono obiecuje jej rozrywkę. Choć sama gra jej nie ciekawi. Niech latarnia Twa jasno świeci. Nie bagatelizuj ciemności. Zawsze grzecznie w mroku nocy. Wilcza jagodo, usłysz me wołanie. Całun wieczornych cieni zwolna opada. Prorok bez słowa wrzuca w ogień swoje zapiski. Sam przeczyta wiadomość, której słowa spalił. Belladonna otwiera drzwi, lecz komnata jest już pusta. Chłodno przesypuje popiół szukając miłości, którą zmarnowała. Wilcza jagodo, usłysz me wołanie. Całun wieczornych cieni zwolna opada."
11. ??? - ??? - (ten sam fragment nadany 07-06-1997 nr 7)
12. Strawbs - Deadly Nightshade
13. Komentarz Tomasza Grupa Strawbs i w kąciku grozy "Deadly Nightshade". "Deadly Nightshade", czyli taki upiorny, zabójczy mrok nocy to nic innego jak właśnie wilcza jagoda - a innymi, słowy Belladonna. Coś takiego, co jest bardzo trujące i jednocześnie bardzo pociągające, bo nie wygląda na trujące. To utwór dedykowany wszystkim tym kobietom, którym się wydaje, że są bardzo, bardzo atrakcyjne. Rozglądają się dookoła i patrzą tylko, kogo by tutaj rzucić sobie pod nogi żeby móc go później podeptać. Proszę Państwa teraz, teraz bedzie coś nowego. Teraz bedzie płyta, która może nie jest już taka świeża, ale w moje ręce trafiła stosunkowo niedawno. I wydaje mi się, że czas abyśmy zaczęli się z nią powoli oswajać. Bo zespól, Porcupine Tree jest już blisko. Są plany, aby zagrał w Polsce pod koniec roku, wrzesień, październik mniej więcej. Tak, więc istnieje szansa na konfrontacje z tym młodym aczkolwiek grającym bardzo dobra muzykę zespołem. Zespołem, który... którego korzenie można powiedzieć tkwią w dalekiej przeszłości. I Steven Wilson, który jest liderem Porcupine Tree potrafi w bardzo oryginalny sposób wykorzystać to wszystko, co we współczesnej muzyce jest wartościowe i podlać to tym starym dobrym sosem. I stworzyć produkt, który naprawdę jest intrygujący. Płyta nazywa się "Signify", w dużym stopniu brzmi troszeczkę jak King Crimson, przynajmniej to jest takie moje wrażenie. Dlatego powiedziałem, że mi tak brzmi. Ale jest tutaj wiele różnej muzyki wiele różnych nastrojów. Dzisiaj mam dla Państwa taki fragment składający się właściwie z czterech kompozycji. Najpierw utwór tytułowy: Signify'- bardzo Crimson'owski, później mój ulubiony fragment tej płyty "Sleep of No Dreaming" - sen bez marzeń, albo sen bez snu. Taki po prostu proces snu bez czegokolwiek, co by się śniło. Później bedzie króciuteńki utworek, którego właściwie nie biorę tutaj pod uwagę 'Poganin' - "Pagan". I następnie te dwa zasadnicze instrumentalne "Waiting Phase One" i "Waiting Phase Two", czyli dwie fazy oczekiwania. Grupa Porcupine Tree z płyty "Signify".
14. Porcupine Tree - Signify
15. Porcupine Tree - The Sleep of No Dreaming
16. Porcupine Tree - Pagan
17. Porcupine Tree - Waiting Phase One
18. Porcupine Tree - Waiting Phase Two
19. Komentarz Tomasza Grupa Porcupine Tree i spory fragment płyty "Signify". Płyty naprawdę intrygującej, do której będziemy regularnie wracać, bo jeszcze sporo muzyki z niej pozostało a chciałbym byśmy posłuchali jej w całości. "Signify", "Sleep of No Dreaming", Pagan i "Waiting Phase One" i "Waiting Phase Two". Szczególnie ta faza druga, ten instrumentalny motyw, który pod koniec się tak pięknie rozwijał. To jest ten fragment, na który chciałem Państwa uwagę zwrócić. No i ten przepiękny "Sleep of No Dreaming" wcześniej taki trochę niesamowity. Steven Wilson - lider zespołu spotkał się z Richardem Barbieri z grupy Japan i tutaj można powiedzieć w jak oryginalny sposób Richardem Barbieri wniósł coś zdecydowanie nowoczesnego do tej muzyki natomiast Steven Wilson, który chyba zafascynowany był kiedyś takimi grupami chociażby jak Pink Floyd czy właśnie King Crimson. Wykorzystał te najnowsze propozycje Barbieri'ego do stworzenia muzyki, która no jest takim pomostem miedzy latami 70-tymi a 90-tymi. Porcupine Tree przyjadą mam nadzieje i zagrają dla nas jesienią. Steven Wilson także przyczynił się do tego żeby nowa płyta Fish' nabrała wreszcie jakiegoś konkretnego klimatu. I chyba jest to najlepsza płyta, jaką Fish zrealizował, jak dotąd. Może nie ma na niej takich utworów jak "Cliche" chociażby czy "Vigil", ale jest ona zdecydowanie oryginalniejsza od naprawdę postępowej jednakże momentami trochę nużącej "Suits", która w 100% zasługiwała na miano progresywnej płyty Fish'a. Płyty lat 90-tych, ale być może nie do końca była tym, czego po nim oczekiwaliśmy. Natomiast tutaj na "Sunsets On Empire" jest sześćdziesiąt minut muzyki, do której właściwie no w żadnym szczególe nie można się przyczepić. Już dwóch fragmentów słuchaliśmy przed tygodniem, dzisiaj dwa następne. Pierwszy utwór to właśnie utwór, do którego muzykę skomponował Steven Wilson - "What Colour Is God? " Jakiego.. jaki kolor skory ma Bóg a treść utworu jest prosta i nawiązuje do tego o czym już dziś mówiłem że 'People Ain't No Good'. Wszyscy się wzajemnie nienawidzą bez względu na kolor skóry. Ciekawe, jaki kolor skóry ma Bóg, który nas wszystkich stworzył? To będzie pierwszy utwór a po drugi to jeden chyba z najpiękniejszych w dorobku Fish'a na pewno najpiękniejszy na tej płycie dedykowany jego córeczce, utwór nazywa się po prostu - "Tara". Fish
20. Fish - What Colour Is God?
21. Fish - Tara
22. Komentarz Tomasza Takiego Fish'a lubię najbardziej. Utwór "Tara" dedykowany jego córeczce. Chyba najpiękniejszy fragment płyty "Sunsets On Empire" przygotowywanej do wydania w maju. Proszę Państwa i teraz jeszcze bedzie coś bardzo nowego i bardzo świeżego i bardzo nieznanego. Zespól nazywa się Rage nagrał ten utwór z Praską Orkiestrą Symfoniczną. Utwór pochodzi z samplera firmy Hall Of Sermon i nazywa się "Alive But Dead", czyli 'Żywy, ale martwy'. Jeśli Państwo pozwolą zadedykuje ten utwór samemu sobie.
23. Rage - Alive But Dead
24. Komentarz Tomasza (godz. 2:00) 'Żyję, ale jestem martwy' - "Alive But Dead" grupa Rage razem z Praską Orkiestrą Symfoniczną. I już jest prawie za dwadzieścia sekund minuta po drugiej...
25. Sygnał audycji
26. Nick Cave & the Bad Seeds - Far From Me
27. Komentarz Tomasza Nick Cave i "Far From Me" kolejny utwór z albumu "The Boatman's Call". 22-23 maja w Warszawie w Sali Kongresowej, Nick Cave nareszcie wystąpi dla polskiej publiczności. A teraz koncert, który odbył się już cztery no niecałe cztery, trzy lata temu i z kawałkiem, trzy i pół roku temu. W listopadzie 1993 roku podczas trasy promującej album "It Is the Business of the Future to Be Dangerouse"; grupa Hawkwind. Płyta nazywa się "The Business Trip [live]", czyli 'Podróż w interesach'. I to była chyba intrygująca podróż w interesach, szkoda, że jak dotąd przynajmniej przez tyle lat działalności, przez tyle lat wyczerpujących koncertów i po tylu wspaniałych płytach. Zespół Hawkwind jeszcze nie zagrał dla polskiej publiczności, ale cały czas mam nadzieje, że i to marzenie kiedyś się spełni. W każdym razie, tymczasowo słucham grupy Hawkwind najczęściej, bo jest to świetna muzyka na dół psychiczny. Po prostu, gdy słucha się Hawkwind głośno to człowiek nie słyszy własnych myśli. Muzyka zdecydowanie transowa, muzyka przy której można odlecieć. Dokończenie tej płyty, obiecywane już od dłuższego czasu, bo 'lwiej części' słuchaliśmy prawie dwa miesiące temu. Ale teraz jeszcze zostało nam jeszcze kilka utworów. Dwadzieścia pięć minut mniej więcej muzyki przed nami. "Right Stuff", "Wastelands", "The Dream Goes On", "Right To Decide", "The Dream Has Ended" i "This Future". Na scenie zespół Hawkwind.
28. Hawkwind - Right Stuff
29. Hawkwind - Wastelands
30. Hawkwind - The Dream Goes On
31. Hawkwind - Right To Decide
32. Hawkwind - The Dream Has Ended
33. Hawkwind - This Future
34. Komentarz Tomasza Zespół Hawkwind - i tak kończy się album koncertowy "The Business Trip" myślę, że z tym zespołem będziemy się częściej ostatnio spotykać. Spotykamy się i będziemy się jeszcze spotykać przez jakiś czas, bo po pierwsze pojawiły się wreszcie na płytach kompaktowych albumy "Sonic Attack" i "Choose Your Masques". Poza tym jeszcze jestem Państwu winien jeden utwór z koncertowego, dwu kompaktowego wydawnictwa "Love In Space". A poza tym jak już wspomniałem przed chwilą, dość często ostatnio sam słucham tego zespołu a ponieważ jestem zwierze towarzyskie to bardzo nie lubię słuchać sam. Więc, myśle że Hawkwind niebawem znów powróci. Natomiast teraz czas na kącik bohemistyczny. Pierwszy utwór zespołu 'XIII Stulecie', który dziś usłyszymy pochodzi z płyty "Gotika". Utwór nazywa się 'Ten stary dom wali się' "Ten stary dom się wali, jak życie me w tej chwili Jak więdną wieńce na cmentarzach, jak rozpada się przyjaźń i umiera miłość Ten stary dom się wali, skrzydła ptaków zataczają kręgi, ich szum wzywa do lotu, Dusza spragniona barw tęczy, odliczanie kroków zmarnowanych, Umęczone ciało nie może unieść ręki Twej, Ten stary dom wali się, jak roztrzaskują się horoskopy, jak rozsypują się posągi z kamienia, Jak rozpada się moja trumna, jak odchodzą w niepamięć chorały kościelne. Dusza spragniona barw tęczy, napełniona mrocznymi cieniami, Umęczone ciało natęża siły, by unieść Twoją rękę, Ten stary dom się wali, znajdź drogę mą, wypowiedz moje życzenie, Ten dom wali się tak jak opadają skrzydła ikarów Obejmij mnie mocno, pokaż mi drogę urzeczywistnij moje marzenia, Ten stary dom wali się w bezlitosnej ułudzie losu, Dusza spragniona barw tęczy, goją się rany na skrzydłach aniołów Umęczone ciało natęża siły i wreszcie, wreszcie uniosło Twoją rękę"
35. XIII. Století - Ten starý dům se rozpadá
36. Komentarz Tomasza "Bractwo Nocy i obrządków, Jupiter oświetla twoją drogę Posągi z drewna i miedziany Bóg, Pajęczyn księga i kamienny stół Twój upiorny pan młody i ułuda księżyca, Smaganie wiatru - jesteś jak ranną łanią Ciemność zapadła nad Twoją doliną, Królowa Mroku zaprasza cię w noc Przeklęta przez świat, noc oraz dzień, Swastyka krzyży to ból oraz sen Zraniona namiętność, podniesiona tarcza, Nie chciałaś czekać, nie chciałaś mieć nadziei, nie chciałaś iść Jesteś Oblubienicą Mroku i Boginią Snów, Siostrą Lilith w krainie cieni Promień łuny, opuszczony kąt, Królowo Nocy wyzwoliłaś się To tylko deszcz śpiewał wraz z wiatrem - tobie Siostro swoją pieśń tajemniczą Ziemia się rozstępuje, bagniska wzywają, Biała Lilia jest twoim kwiatem Rywalka strzeże twego widma, Magią czarną przebija serce Krwawy ołtarz, nóż kielicha, Posągi z drewna i miedziany Bóg Zawodzenie wiatru, poświata księżyca, Siostro, Uklękłaś Przed niewłaściwym ołtarzem"
37. XIII. Století - Nevěsta temnot
38. Komentarz Tomasza XIII Stulecie to był utwór 'Oblubienica ciemności' ostrzeżenie dla dziewczyn, które dały się zwieść satanistom. Proszę Państwa i nie byłbym sobą gdybyśmy nie zakończyli tej godziny fragmentem, no myślę płyty roku, bo sądzę, że czegoś piękniejszego lub bardziej oszałamiającego w tym roku już nie bedzie. Lacrimosa "Stille" przypomnijmy sobie jak to arcydzieło się zaczyna.
39. Lacrimosa - Der erste Tag
40. Komentarz Tomasza (godz. 3:00) Lacrimosa z albumu /"Stille" to był 'Dzień Pierwszy'. Pół minuty po trzeciej.
41. Brak fragmentu
42. Komentarz Tomasza Proszę Państwa w tym momencie przypomina mi się John Cleese grający rolę dyrektora szkoły w filmie "Clockwise", który przygotowywał przemówienie. Przemówienie na zjeździe dyrektorów szkół, na który udało mu się dotrzeć, ale po tylu perypetiach, że nie był już w stanie tego przemówienia wygłosić. Przemówienie rozpoczynało się od słów: "This...is a historic moment" - nadeszła historyczna chwila. Proszę Państwa, gdy Peter Hammill był w Polsce, najczęściej pytano go o to, co dzieje się z płytą "The Aerosol Grey Machine" - czy ta płyta pojawi się wreszcie w wersji kompaktowej? Dlaczego wciąż jej nie ma? Peter Hammill wyjaśniał, że album ten ukazał się nakładem firmy Mercury wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, ta firma ma prawa do tego materiału, i nie chce go jakoś sama wydać a...
43. Van Der Graaf Generator - People You Were Going To
44. Komentarz Tomasza Pierwszy Brytyjski singiel zespołu Van Der Graaf Generator - "People You Were Going To". Rok 1968, singla wydała firma Polydor. Proszę Państwa wszyscy wiemy, że zespól Van Der Graaf Generator zaistniał właściwie od płyty "The Least We Can Do is Wave to Each Other", ale dlaczego album "The Aerosol Grey Machine" sygnowany tą nazwą nie ukazał się nigdy w Wielkiej Brytanii? Otóż grupy wtedy, kiedy ta płyta była nagrywana właściwie nie było. Peter Hammill podpisał kontrakt na nagranie albumu solowego właśnie z firmą Mercury i kiedy płyta powstawała okazało się, że zespół się reaktywował. I że podpisał kontrakt z Charisma. Z firmą Charisma, która później właśnie wydawała wszystkie następne płyty. Firma Charisma gotowa była odkupić jak gdyby ten materiał od Mercury'ego. Mercury nie chciał jednak rozwiązać kontraktu z Peter'em Hammill'em. W końcu załatwiono sprawę w ten sposób, że materiał ten ukaże się jako Van Der Graaf Generator będzie należał do firmy Mercury, ale Peter Hammill zostanie zwolniony z kontraktu solowego i będzie mógł spokojnie jako członek zespołu zacząć nagrywać dla Charism'y. Te wszystkie komplikacje doprowadziły do tego, że tej wspaniałej muzyki możemy dopiero dziś posłuchać z płyty kompaktowej. A płytę "The Aerosol Grey Machine" nagrał następujący skład: Peter Joseph Andrew Hammill - śpiew, gitara akustyczna Hugh Robert Banton - instrumenty klawiszowe i śpiew Keith Ian Ellis - gitara basowa a także śpiew Guy Randalf Evans - instrumenty perkusyjne oraz tajemniczy Jeff na flecie. Myślę, że najwyższy już czas żebyśmy pozostali w kręgu tej muzyki przez, ponad czterdziesci minut, bo jest to, naprawdę muzyka wspaniała. Mimo to, że miał to być solowy album Peter'a Hammill'a, mimo to, że jeszcze nie było tam Davida Jacksona, który grał niesamowicie na swoim saksofonie i przyczynił się do stworzenia niepowtarzalnego brzmienia Van Der Graaf Generator. Ale to jest historia, to jest płyta, na którą czekaliśmy tak, tak strasznie długo. "Afterwards", "Orthenthian St." Part 1 & 2, "Running Back", "Into a Game', "Aguarian", "Necromancer" i "Octopus" - te utworty wybrałem, pominąłem tylko takie dwa krótkie a to, dlatego żebyśmy mogli posłuchać tych dłuższych, tych, które są na tej płycie najważniejsze. Te krótkie to właściwie takie dwa żarty muzyczne można powiedzieć. Tak, więc przed Państwem pierwszy, najpierwszy wznowiony wreszcie na płycie kompaktowej przez firmę The Repertoire Records, Van Der Graaf Generator.
45. Van Der Graaf Generator - Afterwards
46. Van Der Graaf Generator - Orthenthian St. Part 1 & 2
47. Van Der Graaf Generator - Running Back
48. Van Der Graaf Generator - Into a Game
49. Van Der Graaf Generator - Aguarian
50. Van Der Graaf Generator - Necromancer
51. Van Der Graaf Generator - Octopus
52. Komentarz Tomasza


Utwory z audycji znajdziesz na płytach:

Camel - I Can See Your House From Here (1979)

Fish - Sunsets On Empire (1997)

Hawkwind - The Business Trip (1994)

Lacrimosa - Stille (1997)

Legendary Pink Dots - Crushed Velvet Apocalypse (1990)

Nick Cave & the Bad Seeds - The Boatman's Call

Porcupine Tree - Signify (1996)

Rage - Lingua Mortis

Strawbs - Deadlines (1978)

Van Der Graaf Generator - The Aerosol Grey Machine (1968)

Van Der Graaf Generator - SP [People You Were Going To]

XIII. Století - Gotika (1994)