Młodzi Progresywni
1991-10-13»
Spotkania w Radiu RMF FM


Komentarz

Audycja dotyczyła młodych zespołów progresywnych.

Audycja dzięki

Jaśko Marcin - data

Vampirek - komentarz - treści komentarzy

Jaśko Marcin - opis

Jaśko Marcin - pochodzenie

Maciej Skulski - pochodzenie - uzupełnienie

Opis

1. The Moody Blues - Bless The Wings (That Bring You Back)

2. Komentarz Tomasza (brak)

3. IQ - Outer Limits

4. Komentarz Tomasza

IQ i "Outer Limits" - "Zewnętrzne granice". Utwór otwierający jedną ze wspanialszych płyt lat 80-tych, chociaż płyt wtórnych jak złośliwcy nie omieszkali zauważyć - płyty "The Wake" zespołu IQ. Jest to jedna z takich płyt, do której zawsze chętnie się wraca i mam nadzieję, że zespół ten nagrywać będzie dalej w tym samym klimacie i w tym samym stylu. Jako, że ówczesny wokalista Peter Nicholls, człowiek zdecydowanie wrogo nastawiony do tak zwanej komercji, odszedł kiedy grupa zaczęła odnosić sukcesy właśnie w '85 roku. Na jego miejscu pojawił się nowy wokalista, grupa nagrała dwie nieco mniej ciekawe płyty, chociaż pierwsza z nich "Nomzamo" z '87 roku była bardzo dobra. No i potem znowu doszło do pewnych zmian personalnych. Natomiast w tej chwili, żeby było zabawniej Peter Nicholls powrócił i podobno pod koniec tego roku albo wiosną przyszłego spodziewany jest nowy album IQ. Mam cichą nadzieję, że będzie to znowu taka sama uczta duchowa, gdyż Nicholls wszystko co robił na koncertach, jak gdyby wzorował na dawnych, starych występach Genesis. Tak samo się malował i nawet trochę przypominał Gabriela. Muszę Wam powiedzieć, że na muzyce progresywnej, na takich właśnie zespołach jak King Crimson, Emerson, Lake and Palmer, Pink Floyd, Genesis, po prostu się powoli wychowywałem muzycznie, zaczynałem tego słuchać dawno, dawno temu. I jakoś sprawdza się stare powiedzonko, że czym skorupa za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Wiem, że wielu krytyków tak zwanych i znawców krzywi się niemiłosiernie, gdy słuchają takiej muzyki, a ja miałbym naprawdę szczerą ochotę zamknąć ich na kilka lat i puszczać im to codziennie, aż w końcu zrozumieją, że jest to najpiękniejsza muzyka świata. Oto IQ i tytułowy utwór z płyty "The Wake".

 

5. IQ - The Wake

6. Komentarz Tomasza

IQ i "Wake" - utwór tytułowy z albumu z '85 roku. Jeszcze będziemy dzisiaj wracać do tej grupy i może nawet do tej płyty. Natomiast teraz chciałbym przedstawić inny zespół, o którym od początku lat 80-tych wiedzieliśmy sporo, który pierwszą płytę nagrał w roku '85 o ile pamiętam i była to płyta naprawdę znakomita, nie, przepraszam w '83, natomiast w '85 nagrał rzeczywiście pierwszy swój duży longplay, ta pierwsza płyta z '83 roku nazywała się "Fly High, Fall Far". I był to taki mini albumik, na którym między innymi znalazł się jeden ze wspanialszych utworów tego zespołu. Zespół nazywał się Pendragon. Oczywiście nazwa wzięta została z legend arturiańskich jak najbardziej. Uther Pendragon, to był ojciec króla Artura. Natomiast utwór, który za chwilę usłyszymy również ma związek z legendami arturiańskimi, bo nazywa się "Excalibur", Excalibur był to miecz króla Artura, symbol jego władzy.

 

7. Pendragon - Excalibur

8. Komentarz Tomasza

Pendragon i "Excalibur". Pozostańmy jeszcze przez chwilę w klimacie arturiańskich legend, bo następny utwór nazywać się będzie "The Black Knight", czyli "Czarny Rycerz", również znana postać szczególnie tym, którzy znają bardzo dobrze płytę Ricka Wakemana "The Myths And Legends Of King Arthur And The Knights Of The Round Table". Lider grupy Pendragon - Nick Barrett jest wielkim znawcą i miłośnikiem rocka progresywnego i wie, że tego rodzaju tematyka w tej muzyce właśnie sprawdza się zawsze najlepiej.

 

9. Pendragon - The Black Knight

10. Komentarz Tomasza

"The Black Knight", czyli "Czarny Rycerz", nagranie z albumu grupy Pendragon "The Jewel". Właśnie z tego pierwszego, wielkiego, wspaniałego albumu, który ukazał się w '85 roku. Podobną bajkową tematyką również fascynuje się lider naszego rodzimego, wspaniałego zespołu Collage - Wojtek Szadkowski, który nie przypadkowo zatytułował pierwszy album swojej grupy - "Baśnie". Muszę Wam powiedzieć, że słyszałem niedawno kilka nowych utworów zespołu Collage, które są w tej chwili w przygotowaniu i w finałowym już prawie że opracowywaniu. Grupa powinna niedługo wejść do studia i zacząć rejestrować ten nowy materiał. Muszę Wam powiedzieć, mamy na co czekać i możemy, no po prostu możemy się zupełnie nie wstydzić, ponieważ jest to zespół na zachodnim poziomie. Zespół tak wspaniały, że przewyższa swoją muzyką nawet niektóre dokonania obecnie działających, progresywnych wykonawców na Zachodzie, a w każdym razie ta nowa płyta, jeżeli zostanie zrealizowana na dobrej aparaturze, przez dobrego realizatora, w dobrym studiu, to może równać się z najlepszymi albumami Marillion. Chociaż Collage z Marillionem nigdy nie miał nic wspólnego.

 

11. Collage - Baśnie

12. Collage - Ja i ty

13. Komentarz Tomasza

Collage i "Ja i ty", jeszcze jedno wspaniałe nagranie z pierwszej, debiutanckiej płyty - "Baśnie", nagranej kilka lat temu, a wydanej no nie cały rok temu. Tak się składa, że wokalista grupy Collage już się zmienił, w tej chwili śpiewa tam Zbyszek Bieniak, a na tej płycie śpiewał człowiek, który nazywał się Tomek Różycki. Proszę Państwa albo raczej Moi Drodzy, bo tak się tutaj zdaje się do Was zwraca, a ja już czasami zapominam o tym i staram się być bardzo poważny i na miejscu. Jeszcze jeden zespół, zanim wiadomości BBC o godzinie 21. Jeszcze jeden zespół progresywny, który nazywa się Full Moon i gra dosyć dynamicznie, przypomina trochę Hawkwind, przypomina trochę Black Sabbath, ale jest to jak najbardziej nowoczesny zespół, który działa w latach 80-tych, który ma swojego nadwornego grafika, specjalistę w takich niesamowitych, kosmicznych okładkach. Podobnie zresztą jak w przypadku grupy Marillion, która też miała swojego nadwornego grafika tak długo jak działał z nią Fish. I jak na razie zespół Full Moon nagrał tylko jedną, wspaniałą płytę, ale być może druga jest w drodze. Na tej płycie kompaktowej znalazły się dwa nagrania z pierwszego maksi singla, z których pierwszy nazywa się "Nemesis" i od tego utworu właśnie rozpoczęła się kariera zespołu Full Moon, posłuchajmy.

 

14. Full Moon - Nemesis

15. Sygnał czasu (godz.21:00)

16. Serwis BBC (brak)

17. Deyss - Chained Human

18. Komentarz Tomasza

Drugą naszą godzinę z rockiem progresywnym otworzył zespół szwajcarski nazywający się Deyss. Był to utwór "Chained Human" pochodzący z wydanej w '87 roku drugiej płyty tej grupy, płyty "Voices In The Dark" - "Visions In The Dark", przepraszam, czasami wszystko mi się tutaj myli w tym Krakowie. Jestem chyba zbyt wzruszony, że mogę słuchać razem z Wami tej wspaniałej muzyki. Nowa płyta tego zespołu, zespołu Deyss jest już w drodze, czekamy na nią od 4 latach, bo właśnie "Visions In The Dark" ukazała się w '87, więc już dość dawno temu. Mam nadzieję, że grupa ta, która wprawdzie rzadko nagrywa, będzie utrzymywać swój niesamowity poziom. Apropo określenia rock progresywny, bo jest to określenie, na które wiele osób się krzywi i krzywi się pod jednym względem słusznie. Mówiąc dlaczego akurat ten rock ma być progresywny, skoro progresja następowała we wszystkich możliwych kierunkach i nie tylko w tej akurat dziedzinie, którą najlepiej byłoby zwać art rockiem albo nawet symphonic rockiem. W każdym razie wszystkie te szufladkowania są moim zdaniem dość dużą pomyłką. Prowadzą do komplikacji, do nieporozumień i do zirytowania artystów bardzo często, którzy zaszufladkowani po prostu być nie chcą i słusznie. Natomiast jak najkrócej i najlepiej określić tę właśnie muzykę, jest to po prostu muzyka rockowa o pewnych klasycznych jak gdyby aspiracjach. To znaczy się nie to prosty utwór refren, zwrotka, refren, solo, refren i wyciszenie, tylko po prostu dzieje się tutaj dużo, wiele się zmienia, buduje się nastroje, tworzy się długie suity no i tematyka oczywiście jest również prostsza niż w tych krótkich piosenkach gdzie najczęściej śpiewa się o miłości. Oto australijski zespół Aragon, zespół wspaniały zupełnie, który nas zaskoczył swoją pierwszą płytą i z tej płyty utwór zatytułowany "The Cradle", czyli "Kołyska". Jeden z najpiękniejszych.

 

19. Aragon - The Cradle

20. Komentarz Tomasza

Aragon i "The Cradle", czyli "Kołysanka". Nagranie ze wspaniałej płyty "Don't Bring The Rain". Jeszcze jeden zespół, zespół, który również być może znamy, pamiętamy, bo kiedyś w Wieczorach Płytowych jeszcze zdążyłem to i owo nadać. Ten zespół nazywa się Chandelier, pochodzi z Düsseldorfu i chce przyjechać do Polski, szuka sponsora. Potrafi zagrać tak, że nie tylko mury "Jerycha" by się zawaliły, ale i chyba każdego miasta w Polsce, w którym ten zespół by wystąpił, być może dlatego ten sponsor potencjalny się boi.

 

21. Chandelier - Jericha

22. Komentarz Tomasza (brak kilku sekund na początku)

(...) słuchamy muzyki z płyty "Pure", z płyty debiutanckiej. Miejmy nadzieję, że jakiś sponsor się znajdzie, to był utwór "Jerycho" i teraz chciałbym abyśmy posłuchali jeszcze jednego z tej płyty - "Cat's Worst Grave" i miejmy nadzieję, że naprawdę muzyka ta poruszy wszystkich sympatyków takiego właśnie progresywnego rocka.

 

23. Chandelier - Cat's Worst Grave

24. IQ - Promises (As The Years Go By)

25. Komentarz Tomasza

To był IQ z roku '87 z albumu "Nomzamo" już z nowym wokalistą, który w tej chwili odszedł i jak już wspomniałem wcześniej powrócił poprzedni Peter Nicholls. Natomiast teraz jeszcze jeden zespół, zespół już z dziesięcioletnim stażem nazywający się Quasar. Ma na swoim koncie dwie płyty, chociaż w tej chwili chyba już niczego nowego nie robi. Oto tytułowy utwór z drugiej - "Loreli".

 

26. Quasar - The Loreli

27. Full Moon - Highlander

28. Komentarz Tomasza

"Highlander" i grupa Full Moon. Takiej muzyki można by słuchać w nieskończoność, ale nasz czas ucieka nieubłaganie. Na koniec Wam powiem, że wprawdzie zawsze pasjonowała mnie muzyka szeroko pojęta i nie słucham tylko takiego... takiej muzyki jak soul, jak rap, jak disco, jak reggae i jazz, to jednak ten tak nieszczęście zwany rock progresywny, jest mojemu sercu najbliższy i spodziewam się, że jeszcze nie raz będziemy go wspólnie słuchać w RMFie i nie tylko. Myślę też, że uda mi się przyjechać do Was w listopadzie i tutaj przedstawić sporą porcję czegoś mrocznego i niezależnego, bo wiem, że na taką muzykę też jest zapotrzebowanie, a też jest ona bliska mojemu sercu ze zrozumiałych względów. Po prostu jestem wampirem i od czasu do czasu w czarnej pelerynie biegam i gryzę swoich sąsiadów w swoim bloku. To już byłoby wszystko na dziś. Żegnam się utworem zespołu Pendragon - "Please", dedykowanym tajemniczej Luizie. Cześć.

 

29. Pendragon - Please

30. Sygnał RMF