Zagłada Domu Usherów
«1992-11-21»
Trójka Pod Księżycem


Komentarz

Audycja oparta na "Zagładzie Domu Usherów" Edgara Allana Poe
Poniższy opis to dwie ostatnie godziny audycji.
Pierwsza godzina w komentarzu Macieja Skulskiego

Audycja dzięki

Krzysiek B. - data

AkoBe - data - poprawka

Krzysiek B. - komentarz - komentarze końcowe

AkoBe - komentarz - komentarze Tomasza

Krzysiek B. - opis

Opis

1. (brak dużego fragmentu opisu audycji)

2. Our Heaven - Heaven In Pain

3. Komentarz Tomasza (brak początku)

(...)dykowany sadomasochistom, podpisany nazwą "Our Heaven" także znalazł się w programie katowickiego koncertu Psyche, jako że Darrin Huss śpiewa tutaj. Zapytałem go o cały ten projekt "Our Heaven". Wyjaśnił mi, że chwilowo niestety dużej płyty nie będzie, choć była zapowiadana. Na razie szykuje się kompilacja nagrań Psyche, a potem zobaczymy, albo kolejna płyta Psyche, którą Darrin myśli nagrać z muzykiem, z którym przyjechał do Katowic z Johannes, takim młodym, sympatycznym człowiekiem obsługującym komputery, które jak na złość się zepsuły, no albo będzie współpracować z muzykami Kraftwerk i z kilkoma innymi panami, którzy właśnie "Our Heaven" powołali do życia. Proszę Państwa za kilkanaście minut w Romantykach Muzyki Rockowej będą unikatowe nagrania Soft Cell, duetu, który bardzo zainspirował Darrin Hussa w pierwszej połowie ubiegłego dziesięciolecia. A teraz mam informację dla miłosiernych, książka "Heartland", którą też zapowiadaliśmy od dawna, już się ukazała, możecie pytać w księgarniach. Ja natomiast chciałbym oficjalnie ogłosić rozwiązanie The Sisterhood Productions. Tak się składa, że ja zabawiłem się w Eldritcha, chociaż na tym wszystkim wyszedłem jak Patricia Morrison. Podczas zagranicznych wojaży zapomina się o przyjaciołach i prawdziwe stają się słowa "I don't exist when you don't see me" - nie ma mnie, gdy mnie nie widzisz. Ten utwór tym razem z dedykacją dla Moniki.

 

4. The Sisters Of Mercy - When You Don't See Me

5. Komentarz Tomasza

Proszę Państwa teraz jeszcze kilka komunikatów. Za tydzień spotykamy się ostatni raz w sobotę. Od grudnia nasze nocne, muzyczne rozważania będziemy snuć w co drugi czwartek od dwunastej w nocy do drugiej, a więc tylko przez dwie godziny. Wiem, że młodsi słuchacze będą mieć trudności z wytrwaniem do tak późnej pory, zważywszy, że w piątek trzeba iść rano do szkoły, ale te zmiany to nie mój pomysł, a żeby z Państwem zostać musiałem zaakceptować to co było do wzięcia. Może kiedyś wszystko znowu się zmieni, w każdym razie na razie, tymczasem, zostaną nam dwie godziny w drugi i czwarty czwartek każdego miesiąca i będę bardzo szczęśliwy, jeśli zostaną Państwo ze mną. Księżyc będzie ten sam...

 

6. (brak dużego fragmentu opisu audycji)

7. Sygnał audycji (druga godzina audycji)

8. Peter Hammill - An Unenviable Role

9. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Prelude - Komentarz Tomasza

Przez cały dzień pewnej jesieni - dzień zadymką omglony, posępny i oniemiały, gdy chmury ciężko i nisko zwisły na niebie, przebywałem samopas i konno obszary niezwykle ponurej krainy i wreszcie w chwili przypływu zmierzchów wieczornych, stanąłem przed melancholijnym Domem Usherów. Nie wiem, jak się to stało, ale od pierwszego wejrzenia, które rzuciłem na ową budowlę, uczucie smutku ponad siły przeniknęło mą duszę. Oglądałem przeciwległy mi krajobraz i nic, jeno dom i charakterystyczna perspektywa tej miejscowości, mury chłodem przesycone, okna podobne do oczu, które patrząc nie widzą - kilka kęp jędrnego sitowia oraz kilka pni zbielałych i spróchniałych drzew - samym swym widokiem zdziałały, że doznałem owego całkowitego pognębienia ducha, które przyrównać można tylko majaczeniom palacza opium. A w tym właśnie przybytku melancholii zamierzałem spędzić kilka tygodni. Właściciel jego - Roderick Usher - był jednym z bliskich mi przyjaciół dzieciństwa, lecz lat kilka upłynęło od czasu naszego ostatniego spotkania.

 

10. Peter Hammill - An Unenviable Role

11. Peter Hammill - That Must Be the House

12. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Prelude - Komentarz Tomasza

Skierowałem konia ku urwistemu brzegowi czarnego i żałobnego stawu, który na kształt nieruchomego zwierciadła tkwił przed budynkiem. Z przenikliwszym jeszcze, niż poprzednio, dreszczem strachu oglądałem odbite i odwrócone widma szarego sitowia, złowieszczych pni drzewnych i okien podobnych do oczu, które patrzą, aby nie myśleć. Główną cechą budynku była  wyjątkowa zamierzchłość. Czas aż nadto go odbarwił. Drobne liszaje przesłoniły całą ścianę zewnętrzną, poczynając od dachu, powlekły ją jakby zwiewną, wyszukanie haftowaną tkaniną. Prócz tej oznaki zniszczenia budowla nie zdradzała żadnych znamion kruchości. Oko drobiazgowego badacza wykryłoby zaledwo pochwytną szczelinę, która, poczynając od dachu fasady kreśliła wzdłuż muru znak zygzakowaty i zanikała w posępnych wodach stawu.

 

13. Peter Hammill - Architecture

14. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Prelude - Komentarz Tomasza

Przebyłem konno krótki gościniec, który mnie przywiódł do domu. Lokaj ujął mego konia i wstąpiłem pod gotyckie sklepienie przedsionka. Służący chyłkiem i w milczeniu zaprowadził mnie przez mnóstwo ciemnych i zawiłych korytarzy do pokoju swojego pana. Na mój widok Usher podniósł się z kanapy i powitał mnie z zapałem, mającym nieodparte pozory przesadnej serdeczności. Uderzył mnie jednak pewien bezład, pewna niezgoda ruchów mego przyjaciela. Jego ruchy były na przemian bystre i powolne. Głos błyskawicznie przerzucał się od chwiejnej niepewności do energicznych skrótów. Dzięki bezładnym zwierzeniom, półsłówkom i napomknieniom dowiedziałem się, że opętały go pewne wyczucia zabobonne, związane z gmachem, w którym mieszkał, a z którego od kilku lat nie śmiał wychodzić. Treść fizyczna szarych murów, baszt i czerniawego stawu, wycisnęły swą pieczęć na treści duchowej jego istoty.

 

15. Peter Hammill - One Thing at a Time

16. Peter Hammill - I Shun the Light

17. Komentarz Tomasza

Czasami jest tu straszno, czasami bardzo smutno. Czasami myślę, że zniknę, a czasami jestem pewien, że już zniknąłem. Pęknięcie przecina taflę mego lustra. Pokruszone szkło zniekształca moją twarz, a światło nie może rozjaśnić mrocznych zakątków tego domu. Kiedyś był to wzniosły pałac, teraz w każdym kącie czai się widmo rozpaczy. Mam wrażenie, że jest tu ze mną ktoś jeszcze, obserwator bez twarzy niszczący lustra, przestawiający ściany, obserwujący mnie oczami portretów wiszących na ścianach, grasujący w bibliotece. Czasami straszno tu.

 

18. Peter Hammill - A Louse Is Not a Home

19. Komentarz Tomasza

Roderick Usher cierpiał na chorobliwe zaostrzenie zmysłów. Znosił jedynie najprostsze potrawy. W zakresie ubrania mógł używać niektórych tylko tkanin. Dusiły go wszelkie wonie kwiatów. Nawet najsłabsze światło sprawiało męki jego oczom. I jeno kilka wyłącznych dźwięków, a mianowicie strunowych, nie przejmowało go przerażeniem. Umrę - rzekł - umrzeć muszę pod wpływem tego opłakanego szaleństwa. Nie boję się niebezpieczeństwa, lecz wyłącznie jego bezpośredniego tworu - strachu. Namawiałem go, żeby wyjechał, ale na próżno.

 

20. Peter Hammill - Leave This House

21. Komentarz Tomasza

Roderick nie bez wahania dopuszczał, że przeważną część osobliwej, a gnębiącej go melancholii można przypisać bardziej naturalnej i o wiele rzeczywistszej przyczynie, a mianowicie okrutnej i już przedawnionej chorobie, a wreszcie jawnie bliskiej śmierci głęboko ukochanej siostry Magdaleny, jedynej towarzyszki od lat wielu, ostatniej i jedynej krewnej jego na ziemi.

 

22. Peter Hammill - Dreaming

23. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Prelude - Komentarz Tomasza

Lady Magdalena krokiem wolnym przeszła w oddalach komnaty i znikła, nie zauważywszy mojej obecności. Przyglądałem się jej z wielkim zdziwieniem, w którym tkwiło nieco strachu, lecz zdanie sobie sprawy z mych uczuć wydało mi się niemożliwe. Przytłoczyło mnie uczucie drętwego zdumienia, gdym patrzył w ślad za jej odejściem. Gdy wreszcie drzwi się za nią zamknęły, wzrok mój bezwiednie podążył ku twarzy jej brata, lecz ten pogrążył twarz w dłoniach, a bladość bardziej niż zwykle rozlała się po jego wychudzonych palcach, przez które sączyła się rosa łez żarliwych. Śmierć jej - rzekł z goryczą, z goryczą, której nigdy nie zapomnę - osamotni mnie, słabego i zrozpaczonego ostatniego potomka starożytnego rodu Usherów.

 

24. Peter Hammill - A Chronic Catalepsy

25. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Prelude - Komentarz Tomasza

Uporczywa apatia, stopniowy zanik sił i częste aczkolwiek krótkotrwałe ataki niemal kataleptycznego charakteru, były bardzo dziwnymi oznakami tej choroby Lady Magdaleny. Już od dłuższego czasu choroba ta urągała wiedzy jej lekarzy. Jednak osobisty zielarz Magdaleny, którego poznałem jeszcze tego samego wieczoru, okazał się zwykłym szarlatanem. Zamiast rzucić trochę światła na gnębiący mnie problem, usiłował mi wcisnąć zioła na sen i potencję.

 

26. Peter Hammill - The Herbalist

27. Peter Hammill - The Evil That Is Done

28. Komentarz Tomasza i sygnał serwisu Trójki

Minęła pierwsza, serwis Trójki. 
Adam Łaszyn.

 

29. Sygnał audycji

30. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Prelude - Komentarz Tomasza

Lady Magdalena mężnie znosiła brzemię choroby i nie poddawała się musowi trwania w łóżku. Następnego poranka rozmawialiśmy, wspominając dawne czasy. Pięć lat temu - powiedziała - byliśmy inna rodziną. Ja i Roderick mieszkaliśmy we Florencji, gdy dotarła do nas wieść o śmierci naszego ojca. Powróciliśmy do domu Usherów, który był naszym dziedzictwem. Dom był mroczny i przepełniony smutkiem. Wiesz, jak nadwrażliwym człowiekiem jest mój brat. Opętały go myśli o śmierci, odciął się od świata, mówi do siebie. Nocami przychodzi i patrzy na mnie, a mnie ogarnia strach.

 

31. Peter Hammill - Five Years Ago

32. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Prelude - Komentarz Tomasza

Ku końcowi wieczoru Lady Magdalena uległa miażdżącej potędze klęski i zrozumiałem, że spojrzenie, którym ją rano ogarnąłem, było zapewne ostatnie i że nigdy, w każdym razie żywej jej nie zobaczę. Przez kilka dni następnych ani ja, ani Usher nie wymienialiśmy jej imienia. W tym okresie wyczerpywałem wszelkie sposoby, żeby ulżyć melancholii mego druha. Spędzaliśmy czas na wspólnym malowaniu i czytaniu lub też nasłuchiwałem, jak we śnie, jego dziwnych improwizacji na dźwięcznej gitarze - wiecznie będą brzmiały w mych uszach. Coraz boleśniej stwierdzałem nadaremność moich wysiłków ku odnowie jego istoty, z której noc, jak nieodłączna jej cecha, na wszelkie przedmioty cielesnego i duchowego świata zionęła nieustanną łunę ciemności.

 

33. Peter Hammill - An Influence

34. Peter Hammill - No Rot

35. Komentarz Tomasza - Edgar Allan Poe - Uśpiona

Książki wspólnie przez nas czytane książki, książki, które od lat stanowiły przeważny podkład duchowy istnienia Rodericka Ushera, odpowiadały ściśle jego wizyjnemu usposobieniu. Przypominam sobie z łatwością słowa jednego z jego ulubionych wierszy - "Uśpiona".

 

Śpi moja droga. Ach, jej spanie,
Co trwa, wieczystym niech się stanie!
Niech sen jej zawsze będzie taki,
Niech cicho pełzną w niej robaki!
Daleko, w ciemnym, starym lesie,
Niech świat jej grób wysoki wzniesie,
Grób, co już nieraz czarne swoje
Zamykał drzwi żelaznych dwoje,
Z tryumfem kryjąc w swe żałoby
Rodzinnych herbów jej ozdoby.

 

36. Peter Hammill - The Sleeper

37. Komentarz Tomasza

Zastanawiałem się mimo woli nad treścią tego wiersza i jej możliwym wpływem na melancholika, gdy pewnego wieczoru, Usher podał mi nagłą wiadomość o tym, że Lady Magdalena przestała istnieć i wyjawił chęć przechowania zwłok w jednym z licznych podziemi, znajdujących się pod ciężkimi murami zamku. Udzieliłem mu pomocy w przygotowaniach do tego tymczasowego pochówku.

 

38. Peter Hammill - She Is Dead - Komentarz Tomasza

Zawarliśmy ciało Magdaleny w trumnie i we dwóch ponieśliśmy ją na miejsce spoczynku. Podziemie, w którym złożyliśmy zwłoki było małe, wilgotne i nie dawało światłu dziennemu żadnego dostępu. W tym przybytku zgrozy złożyliśmy na marach nasze brzemię żałobne. Uchyliliśmy nieco wieka trumny i zajrzeliśmy w twarz trupa. Choroba, która Lady Magdalenę w pełni młodości strąciła do grobu, pozostawiła niby na drwinę, słaby rumieniec na twarzy oraz udzieliła wargom tego dwuznacznego i drętwego uśmiechu, który przeraża, gdy przynależy śmierci. Zasunęliśmy wieko i zabiliśmy je, po czym zamknąwszy drzwi żelazne, wróciliśmy znużeni do wyżej położonych komnat, gdzie nie mniejsza panowała melancholia. 

Była to chyba trzecia noc od chwili, gdyśmy Lady Magdalenę złożyli w grobowcu, gdy przed udaniem się na spoczynek nocny odczułem nagle całą przemoc ogarniającego mnie niepokoju. Sen nie chciał zbliżyć się do mego łoża. Zacząłem myśleć o rozmyślaniu, ale ulgi mi to nie przyniosło. Próbowałem powróżyć sobie z kart do Tarota, ale wypadły mi Papieżyca i Gwiazda. Cień pada na granicę dzielącą przeszłość od przyszłości. Karty nie mówią prawdy, ani nie kłamią, dają tylko opcje, niczym meble w mrocznej komnacie oraz ciemne poszarpane draperie, które poruszane podmuchem nadchodzącej burzy, chwiały się konwulsyjnie na ścianach, szumiąc boleśnie wokół ozdób mego łoża.

 

39. Peter Hammill - (In The) Black Room / The Tower / (In The) Black Room (II)

40. The Sisters Of Mercy - Afterhours - (fragment) - Komentarz Tomasza

Wysiłki moje były nadaremne, niepokonany strach przeniknął stopniowo całą moją istotę, istna zmora przytłoczyła mi piersi. Wyprostowany na poduszkach, żarliwie przenikałem okiem gęsty mrok komnaty. Opanowany natężonym uczuciem niewytłumaczonego strachu, wdziałem pośpiesznie ubranie i wielkimi krokami chodząc po pokoju, starałem się pozbyć rozpaczliwego stanu, w jakim się znalazłem. Nagle moją uwagę przykuł odgłos lekkich kroków na schodach sąsiednich. Poznałem wkrótce, że są to kroki Ushera. W chwilę potem z cicha zapukał do drzwi i wszedł z lampą w dłoni.

 

41. Peter Hammill - Beating of the Heart

42. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Prelude - Komentarz Tomasza

W oczach Rodericka tkwił wyraz niezrozumiałej szaleńczej uciechy, a ruchy jego zaprawne były rodzajem najwidoczniej tłumionej histerii. Pilnie osłaniając dłonią lampę, rzucił się do jednego z okien i rozwarł je na oścież w burzę. Wściekłość wichury uniosła nas niemal z ziemi. Zamieć skupiła się w naszym pobliżu, a gęstwa chmur wiszących niemal na basztach zamkowych, nie wzbraniała naszym oczom pochwycenia ruchliwej szybkości, z którą pędziły nawzajem ku sobie. Wszelkie przedmioty ziemskie, tkwiące w obrębie dostępnego naszym oczom widnokręgu, tliły się nadprzyrodzoną jasnością lotnych wyziewów, zwisających nad domem, spowijając go w świetlisty niemal i dokładnie widoczny całun.

 

43. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Arrival - Komentarz Tomasza - Edgar Allan Poe - Nawiedzony Gród

Nie powinieneś patrzeć na to zjawisko! - zawołałem do Ushera. Zamknijmy to okno! Oto jeden z twoich ulubionych wierszy - "Nawiedzony gród". Przeczytaj go, a ja będę słuchał i w ten sposób spędzimy tę noc straszliwą.

 

Wśród najzieleńszej z naszych dolin,
Dzierżony przez aniołów ród,
Wzniósł niedgyś głowę gród wspaniały,
Promienny, okazały gród.
Kędy Myśli królowanie,
Stał ten twór!
Piękniejszego nie osłaniał
Żaden Seraf tęczą piór.
Przez rozświetlonych okien dwoje,
Widział wędrowiec z obcych stron,
Jak muzykalnie duchów roje,
Pląsały pod lutni dźwięczny ton
I tam, gdzie tron stał złotolity
zataczały tan -
Dokoła Porfirogenety,
Co władał jako grodu pan.
Ale złe dziwy w smutku szacie
Naszły wyniosły króla dom.
(Ach, król nie ujdzie już zatracie
Nie będzie końca naszym łzom)
I sława, co mu kwitła jaśniej
Niż najpiękniejszy kwiat,
Zabrzmi już tylko w mglistej baśni
Z dawno zamierzchłych lat.
Podczas gdy w bramie dziką zgrają
Miast wdzięcznych Ech,
Tłoczą się widma, które znają
Nie uśmiech, lecz tylko śmiech.

 

 

44. Komentarz Tomasza

Przy końcu wiersza zadrżałem, ponieważ mi się wydało, iż z bardzo odległej części domu doleciał niejasno mych uszu jakiś dźwięk. Nie byłem pewien, czy Roderick też go usłyszał, chociaż bezwarunkowo w jego zachowaniu zaszła dziwna zmiana. Powoli przesunął swój fotel tak, że twarzą był zwrócony do drzwi komnaty.

 

45. Peter Hammill - The Haunted Palace

46. Peter Hammill - I Dared Not Speak

47. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Intermezzo - Komentarz Tomasza

Nagle posłyszałem głuche, metaliczne echo, pełne rozdźwięku, lecz jakoby zgłuszonego. Porwałem się na nogi i rzuciłem się ku fotelowi, na którym siedział Roderick. Chorobliwy uśmiech drgnął na jego wargach i stwierdziłem, że mówi cicho, szeptem pośpiesznym i zmąconym. Schyliłem się ku niemu i jąłem chłonąć uchem straszliwą treść jego słów: słyszałem to od dawna, od dawien dawna, od wielu godzin, od wielu dni, lecz nie śmiałem powiedzieć! Pochowaliśmy ją żywcem w mogile! Już sporo dni temu słyszałem jej pierwsze poruszenie na dnie trumny! Dokąd teraz uciec? Czyż ona nie zjawi się tu za chwilę? Czy nie zdąża, żeby mi wyrzucać mój pośpiech? Czyliż nie słyszałem jej kroków na schodach? Czyliż nie rozróżniałem straszliwego i ciężkiego bicia jej serca? Szalony! Powiadam ci, ona w tej chwili jest tam za drzwiami!

 

48. Peter Hammill - She Comes Towards the Door/The Fall

49. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Pavane - Komentarz Tomasza

Szerokie, starożytne skrzydła, na które wskazywał Usher, powoli rozwarły swą ciężką hebanową paszczękę. Za drzwiami trwała smukła, spowinięta w całun postać Lady Magdaleny Usher. Na jej białych szatach widniała krew, a cała jej wynędzniała osoba nosiła ślady jakiejś straszliwej walki. Przez okamgnienie trwała drżąca i chwiejna w progu, potem z żałosnym, głuchym krzykiem upadła ciężko przed siebie, na brata. W gwałtownej, ostatecznej agonii pociągnęła go za sobą na ziemię, już trupa, ofiarę własnych, z góry powziętych obaw. Uciekłem z tej komnaty i z tego pałacu, zdjęty strachem. Burza jeszcze szalała w całej pełni, gdy wkroczyłem w starą aleję. Znienacka dziwne światło padło na drogę. Brzask pochodził od pełni księżycowej, która  przeświecała jaskrawo przez zaledwo ongi widoczną szczelinę biegnącą zygzakiem wzdłuż budynku. Szczelina rozszerzyła się szybko. Raz jeszcze nadbiegł wicher, raz jeszcze zakłębił się wir szalony, a potężne mury rozpadły się na dwoje. Zahuczało coś przeciągle, zagrzmiało i głęboki spleśniały staw, u stóp mych tkwiący, posępny w milczeniu, zawarł swe fale nad szczątkami Domu Usherów.

 

50. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Pavane

51. The Alan Parsons Project - The Fall of the House of Usher: Fall

52. Angelo Badalamenti - Mysteries of Love (Instrumental) - Blue Velvet (1986) - Komentarz Tomasza

Była to "Zagłada Domu Usherów" Edgara Allana Poe w muzycznej wersji Petera Hammilla. Udział wzięli: Peter Hammill - jako Roderick Usher, Andy Bell - jako Montresor, narrator, Lene Lovich - jako Magdalena Usher, Herbert Gronemeyer - jako Zielarz oraz Sara-Jane Morris - w roli chóru komentującego akcję, jak w greckiej tragedii. Fragmenty opowiadania Poego w tłumaczeniu Bolesława Leśmiana, fragmenty wiersza "Uśpiona" w przekładzie Antoniego Langego, fragmenty "Nawiedzonego grodu" w przekładzie Stanisława Wyrzykowskiego. Pozostałe teksty są dziełem Petera Hammilla i autora libretta opery Chrisa Judge Smitha. Dodatkowe fragmenty muzyczne pochodziły z opartej na Zagładzie Domu Usherów kompozycji grupy Alan Parsons Project. Całość przygotował Tomasz Beksiński, który w tym szczególnym nastroju mówi Państwu: dobranoc. Do usłyszenia za tydzień.

 

53. Komentarz Adama Łaszyna

I tak zakończyła się audycja Tomasza Beksińskiego.

 


Płyty wykorzystane w ramach audycji

Peter Hammill - Chameleon In The Shadow Of The Night (1973)

Peter Hammill - The Silent Corner And The Empty Stage (1974)

Peter Hammill - The Fall Of The House Of Usher (1991)

The Alan Parsons Project - Tales of Mystery and Imagination (1976)



Komentarze/recenzje

Przez cały dzień pewnej jesieni - dzień zadymką omglony, posępny i oniemiały, gdy chmury ciężko i nisko zawisły na niebie, przemierzałem samopas i konno obszary niezwykle ponurej krainy i wreszcie w chwili przypływu zmierzchów wieczornych, stanąłem przed melancholijnym Domem Usherów. Tak rozpoczynała się ta niesamowita podróż w mroczną rzeczywistość jednego z najposępniejszych opowiadań amerykańskiego romantyka i zarazem jedna z najbardziej pamiętnych audycji Tomka. Impulsem do jej stworzenia stał się - świeżo przybyły do Polski - album Petera Hammilla The Fall Of The House Of Usher, na którym Mistrzowi towarzyszą: obdarzona niezwykle "zimnym" głosem Sarah Jane-Morris, "neurotyczna" Lene Lovich, Andy Bell i Herbert Gronemeyer (jako ciekawostkę podać można, że pierwotnie wśród wykonawców miał się znaleźć także Fish). Muzyka z tej właśnie płyty stała się podstawą owego słuchowiska, całości zaś dopełniły ponure pieśni z wcześniejszych albumów Hammilla oraz niepokojące kompozycje grupy The Alan Parsons Project. Na szczególną uwagę zasługuje mistrzowska stylizacja tekstów Hammilla (A Lose Is Not A Home, In The Black Room), dzięki której wyśmienicie wpasowały się one we fragmenty prozy Poego, genialnie przełożonej przez samego Bolesława Leśmiana. W programie pojawiły się także dwa wiersze "Wielkiego Edgara Allana" - Uśpiona (w przekładzie Antoniego Langego) i Nawiedzony Gród (w przekładzie Stanisława Wyrzykowskiego). Szczególnie ten ostatni w połączeniu z utworem Arrival zabrzmiał rewelacyjnie!!!


Autor: Krzysiek B.


sobota, godz. 23:05-2:00 Serwis III Adam Łaszyn W audycji m.in. Closterkeller "Czerwone wino" Young Gods "Nocny taniec" Psyche "Heaven In Pain" (Niebo w bólu) - utwór nagrany przez muzyków PSYCHE, we współpracy m.in. z członkami KRAFTWERK, pod nazwą OUR HEAVEN. The Sisters Of Mercy Julee Cruise Romantycy Muzyki Rockowej Soft Cell Rock Opera Peter Hammil "The Fall Of The House Of Usher"


Autor: Maciej Skulski


W listopadzie w Katowicach odbył się festiwal Odjazdy'92, na którym wystąpiły m.in. CLOSTERKELLER, WILKI, PSYCHE i THE YOUNG GODS.


Autor: Grzegorz Fik