2006-02-17
Koniec roku 1997...
W pokoju numer 7 hoteliku Stevens, powiesiło się na futrynie okna w trzy kolejne piątki trzech ludzi...
27.12.1997
2006-01-07
Nieuchronnie zbliżając się do końca roku 1997 chciałbym zaprosić do przedostatniej audycji z 20.12.1997
2005-12-18
In the straw-colored light
In light rapidly changing
On a life rapidly fading
Have you seen death singing
Have you seen death singing
(...)
Death Singing - Patti Smith
13.12.1997
2005-12-07
Tańczyliśmy walca pod nieruchomym niebem
a niebiańska chwała jaśniała w naszych oczach
wypowiadaliśmy słodkie obietnice
"aż śmierć nas rozdzieli"...
Farewell Reel - Patti Smith; tłumaczenie: Tomasz Beksiński
06.12.1997
2005-11-29
Mur zbudowany był z Twarzy. Były one nieruchome, zastygłe w przeróżnych grymasach: przestrach, lęk, obawa, gniew, obojętność, tak, jak kiedy uwiecznił je w kamiennym tworzywie zapomniany artysta. Mur stał, bowiem długo, tak długo, że najstarsi nawet nie pamiętali czasów, kiedy go postawiono. Tylko mgliste legendy mówiły coś o tym, a i to bardzo metaforycznie. ...
29.11.1997
2005-11-24
Aż się wierzyć nie chce, że tak pięknie odnaleźli w studiu język Steve Howe i Rick Wakemen w tym prześlicznym, instrumentalnym utworze Sign Language, czyli język znaków, który zamyka album dwu-kompaktowy, najnowszy album grupy Yes - Keys To Ascension 2.
Ozyrys, Horus, Izyda, Yes... - 22.11.1997
2005-11-15
Skarby Ciotki Mary 15.11.1997
2005-11-08
Każdy, kogo przytulasz zabiera sobie cząstkę Ciebie, Każdy, kogo tulisz zostawia Ci coś z siebie. I nikt tak naprawdę Cię nie opuszcza Każdy, komu się zwierzyłeś wie... 08.11.1997
2005-10-31
Nie płacz
Nie wolno płakać we wtorkowe popołudnie
01.11.1997
2005-10-28
Głód jest wieczny, on to wie
O powrocie nie myśli już
Braci zew przeszywa noc
Zamek Albion utracony
Pozostała tylko lycantropia.
Tylko Rock 4/1997
25.10.1997
2005-10-16
Następnie prawdziwy horror, Sister Morphine - siostra morfina, to jest naprawdę wstrząsający utwór, zresztą niech Państwo posłuchają:
"Leżę w szpitalnym łóżku.
Powiedz Siostro Morfino, kiedy przyjdziesz znów.
W uszach wciąż wyje mi syrena karetki,
a ja nie wiem co tu robię
i czemu lekarz nie ma twarzy.
Siostro Morfino zamień ten koszmar w sen.
Przecież wiesz, że umieram i to już będzie ostatni zastrzyk.
Zaś wy rozsiądźcie się wygodnie
i patrzcie jak prześcieradła barwią się na czerwono."
18.10.1997
2005-10-15
To ja Twój przyjaciel, zabójca,
Twoja Nemezis na ofiarnym ołtarzu sukcesu.
Posłuchaj jak sylaby mordu tną z wyrachowaną precyzją.
Wciąż wierzysz w bajeczki o smokach i księżniczkach?
I o milionerze, który zapuka do Twoich drzwi
I da Ci życie, którego i tak nie zrozumiesz?
Bo miłość nawet daną za darmo i tak odrzucisz,
Koniec, przepraszam, ten taniec mi się znudził.
Niech gorzkie milczenie zatruje ranę.
11.10.1997
2005-10-04
Teraz chciałbym opowiedzieć Państwu anegdotę związaną z płytą Not Fragile właśnie.
Utwór, którego słuchaliśmy, jest utworem drugim na tej płycie, natomiast album otwiera kompozycja tytułowa, która przez wiele lat była absolutnie ulubionym, rockowym utworem mojego szanownego ojca. I ta... taka legenda, taka opowiastka, o której wspomniałem przed chwilą, wygląda następująco. Ojciec bardzo chciał słuchać tego utworu głośno, zdecydowanie bardzo głośno. A dostępny w siedemdziesiątym czwartym roku sprzęt nie za bardzo na to pozwalał, więc zakupił dwa gramofony typu Fonomaster i połączył w nich wzmacniacze. Puścił ten utwór na maksymalnych obrotach i w trakcie tego utworu na wskutek drgań, ze ściany zleciał jego własny obraz i wyrżnął go w głowę. Ojciec przeżył w tym momencie maksymalne szczęście, ale nie wiedział, że to sprawka obrazu, sądził, że po prostu te nagromadzenie watów doprowadziło do takiego przyjemnego uczucia rozchodzącego się po głowie bólu. No i dopiero po skończonym utworze zauważył, że obraz leży na ziemi, a na głowie rośnie mu guz.
To jest historia związana z utworem Not Fragile, który pojawi się za chwilę. Okazało się, że głowa mojego ojca jednak wcale nie była Fragile, bo wytrzymała.
04.10.1997
2005-10-03
Paul McCartney śpiewał Live and Let Die - żyj i pozwól umrzeć, piosenkę z pierwszego Bondowskiego filmu z Rogerem Moorem w roli agenta 007. Pamiętam jak w siedemdziesiątym trzecim roku nagrałem ten utwór, z Trójki oczywiście, miałem go na taśmie obok nowego przeboju grupy Slade i nowego przeboju grupy Jody. Wtedy o Jamesie Bondzie nie wiedziałem jeszcze kompletnie nic.
Roger Moore jest moim ulubionym Bondem i bardzo się cieszę, że wreszcie po tylu latach możemy oglądać filmy z tym najsłynniejszym agentem wszechczasów i możemy je tak po prostu oglądać w telewizji. Zbierałem je jeszcze z wypiekami na twarzy w czasach, gdy uchodziły za nieodpowiednie politycznie. I naprawdę ciekaw jestem czy oglądając teraz któregokolwiek Bonda domyślimy się, co mogło uchodzić za niedpowiednie w tym filmie, bo są to filmy zupełnie odbiegające od książek i jeżeli cokolwiek by mogło tutaj wzbudzać dla ówczesnych władz jakiś niepokój to legenda książkowego Bonda, który walczył w książkach ze złymi komunistami, radzieckimi oczywiście, poststalinowskich czasach.
27.09.1997
2005-09-24
Słuchając ostatnio muzyki rozmyślałem sobie nad tym, co mniej więcej dzieje się, w świecie muzycznym, doszedłem do w wniosku, że w okresie, kiedy muzyka zaczyna totalnie zanikać, w świecie rapu, Fantazja jest zdecydowanie przestępstwem.
20.09.1997
2005-09-15
- Co teraz Jacku?
- Jak zwykle wyjeżdżamy do Niemiec... Gomorrha
- Gomora? A gdzie Sodoma? Sodomę zostawiamy za sobą, jedziemy do Gomory.
13.09.1997
2005-09-06
Jeden z najbardziej przerażających utworów w historii rocka, The Dead Man's Dream, sen umarłego. Procol Harum, płyta Home, rok 1970.
Tak jak Keith Reid powiedział, że gdyby nie napisał tych tekstów być może nie rozmawiałby teraz z dziennikarzem, który przeprowadzał wywiady z członkami zespołu, właśnie po to, żeby umieścić jakiś materiał informacyjny na okładkach tych wznowionych płyt przez firmę Repertoire, tak i ja, gdybym tego utworu nie usłyszał wiele, wiele lat temu, przypuszczalnie inną muzykę proponowałbym Państwu podczas naszych spotkań.
06.09.1997.
2005-08-26
Niedawno powstała grupa dyskusyjna przeznaczona dla osób poszukujących tych samych klimatów, które wyczarowywał w swoich audycjach ś.p. Tomasz Beksiński.
Więcej na stronie Strona - Informacje.
UWAGA! Do pełnego udziału konieczna jest pełna rejestracja, włącznie z kontem na Yahoo. Zapraszam.
2005-08-22
"Porachunki z przeszłością oraz spełnianie życzeń słuchaczy. Muzyka Procol Harum jako temat przewodni audycji."
Kolejne wspomnienie audycji sprzed ośmiu lat. Tym razem dzięki AKoBe i Jarkowi, którym serdecznie dziękuję 30.08.1997.
Ponownie pojawiła się możliwość subskrypcji "News" - więcej na stronie Strona - Informacje.
2005-08-22
Dawno temu kraj był podzielony, skłócony i pozbawiony władcy. W tamtych mrocznych czasach narodziła się legenda o czarodzieju Merlinie, o królu Arturze i mieczu władzy, który Pani Jeziora przekazała z głębin wodnych w ręce Utera Pendragona. Miecz ten nazywał się Excalibur - Legenda o królu Arturze 23.08.1997.
Oprócz tego zaległa audycja sprzed tygodnia 16.08.1997.