King Crimson wciąż jest z nami
«1994-11-19»
Trójka Pod Księżycem


Komentarz

King Crimson "Vrooom" Nie ma co się bać jutra bo King Crimson jest z Nami. Serwis III Grzegorz Oster Następne spotkanie: 26.11.1994

Audycja dzięki

Maciej Skulski - data

Maciej Skulski - komentarz

AkoBe - komentarz - treści komentarzy

Maciej Skulski - opis

AkoBe - opis - uzupełnienie

AkoBe - pochodzenie

Opis

1. Sygnał audycji

Dobry wieczór.

 

2. King Crimson - One Time

3. Komentarz Tomasza

Wita Państwa bardzo księżycowo Tomasz Beksiński. Czeka nas dziś kolejna noc w karmazynowo-królewskich barwach. Oto po dziesięciu latach milczenia władca absolutny i jedyny - King Crimson - ponownie zwołał swój gabinet, a owoc obrad wstępnych udostępnił nam przed tygodniem. Jest to minialbumik o takim dźwiękonaśladowczym, tajemniczym tytule "Vrooom". Słuchaliśmy właśnie piosenki "One Time". To najnowszy karmazynowy diamencik. Wydaje mi się, że już teraz warto podejść do tego utworu z należną mu czcią, bo za kilka lat będzie to po prostu klasyk. Zanim wczujemy się w te karmazynowe klimaty, zabawmy się jednak w naszą tradycyjną grę księżycową, w czym dzisiaj pomoże nam zespół King Crimson.

 

4. King Crimson - Moonchild

5. Collage - Living In The Moonlight

6. Komentarz Tomasza

Karmazynowe "Dziecko księżyca" wprowadziło nas do księżycowego, bajkowego raju zespołu Collage. To był utwór "Living In The Moonlight" w wersji albumowej z płyty Moonshine. Przypuszczalnie zdziwią się Państwo, dlaczego tak nagle zespół Collage w audycji, która zapowiedziana została jako karmazynowa. Zaraz Państwu wyjaśnię. Pamiętam jak powstawał ten utwór. Jeszce kilka lat temu rozmawialiśmy z Wojtkiem i on mówił, że - Mam taki bardzo ładny utwór skomponowany, no kilka lat temu, ale on był taki bardzo wtórny, taki bardzo crimsonowski i chyba nie ma sensu, żebyśmy go nagrywali. Ja mówię - puść ten utwór, chciałbym posłuchać. No i puścił mi właśnie taką roboczą wersję utworu "Living In The Moonlight". Powiedziałem mu wtedy, że to będzie murowany przebój i Collage muszą po prostu nagrać tę piosenkę. No nie był taki przekonany, ale posłuchał. No i mamy rezultat. Tak więc istnieje bardzo poważny związek między piosenką "Living In the Moonlight", a grupą King Crimson. I również istnieje wielka sympatia miedzy Wojtkiem Szadkowskim, a grupą King Crimson. Gdy dowiedział się o najnowszej płycie, którą dostałem we wtorek, natychmiast do mnie przybiegł z kasetą. Włączyliśmy kompakt i zaczęliśmy słuchać.

 

7. King Crimson - Vrooom

8. Komentarz Tomasza

King Crimson - "Vroom". To był utwór tytułowy z tego najnowszego, zaledwie trzydziestojednominutowego albumiku, który ukazał się na początku tego tygodnia po długim oczekiwaniu. I wydany został przez właściwie prywatną wytwórnię King Crimson, która nazywa się nomen omen Discipline Records. King Crimson - zespół niewątpliwie najbardziej twórczy, najbardziej oryginalny i zarazem najbardziej niezależny w całej historii rocka. Zmieniał skład chyba najczęściej, rozwiązywał się w momentach najmniej oczekiwanych, a szef karmazynowego gabinetu Robert Fripp zaznaczał wielokrotnie, że King Crimson już nigdy nie powróci, że się skończył, a potem, potem po prostu powracał, jak gdyby nigdy nic, tak jak właśnie teraz. Od mniej więcej dwóch lat krążyły już plotki o reaktywacji tego zespołu. Okazało się, że w maju tego roku, miedzy drugim, a siódmym maja dokładnie, podwójne trio pod nazwą King Crimson rozpoczęło próby i owocem tych prób jest ta płyta. Notka na okładce informuje nas, że jet to raczej wizytówka, a nie list miłosny, który zespół chciałby do nas wysłać, co znaczy, że list miłosny jest w drodze. Podobno właściwa, pełnometrażowa płyta pojawi się na początku przyszłego roku. A to podwójne trio to dwóch gitarzystów: Robert Fripp i Adrian Belew - również śpiewający, dwóch basistów: Trey Gunn i Tony Levin i dwóch perkusistów: Pat Mastelotto i Bill Bruford. Bill Bruford również zastrzegał się, że już nigdy więcej nie wróci do King Crimson. Właśnie wspomniany wcześniej Wojtek Szadkowski rozmawiał z nim w Polsce niedawno i powtórzył mi, że Bruford zastrzegł się - Nie, nie ja w King Crimson już więcej grać nie będę. No i proszę bardzo, jaki to przewrotny zespół. Proszę Państwa, teraz... Teraz będzie porcja bardzo trudnej muzyki, bo zespół King Crimson obok prześlicznych, pięknych, nastrojowych utworów potrafi też zgotować dla nas ucztę bardzo skomplikowaną, wymagającą niesamowitego przygotowania, osłuchania, wręcz dyscypliny duchowej, ale - jak Robert Fripp powiedział - King Crimson to sposób na życie. Jeżeli ktoś załapie na samym początku, to nawet najbardziej skomplikowany utwór będzie dla niego swoistą nirwaną. Tak więc przez kilkanaście minut kolejny fragment albumu Vroom.

 

9. King Crimson - Thrak

10. King Crimson - When I Say Stop Continue

11. Komentarz Tomasza

"When I Say Stop, Continue" - "Kiedy powiem stop, grajcie dalej". Taki przewrotny tytuł nosiła ta kompozycja. No, tak mniej więcej prezentuje się King Crimson Anno Domini 1994. Jak już Państwo zdążyli się zorientować, w dużym stopniu bardziej przypomina ten najsłynniejszy okres w działalności zespołu z lat 72-74, kiedy to mniej więcej ten sam skład nagrał aż trzy płyty i występował bardzo długo na koncertach, czego owocem jest wydany niedawno czterokompaktowy zestaw The Great Deceiver. Ale jest to również nowoczesny King Crimson, w dużym stopniu jak gdyby, taka synteza tego bardziej rockowego, dynamicznego zespołu z początku lat siedemdziesiątych i tego bardzo nowocześnie, oryginalnie i zupełnie niepowtarzalnie brzmiącego King Crimson z lat osiemdziesiątych, którego można było tylko porównać - i to było bardzo takie wyszukane porównanie - z grupą Talking Heads. A działo się to niewątpliwie za sprawą gitarzysty Adriana Below, który także z zespołem Talking Heads wcześniej miał do czynienia. Ten fragment muzyczny, którego przed chwilą słuchaliśmy to jedna z najbardziej trudnych kompozycji w całym dorobku zespołu. Niewątpliwie, jeżeli ktoś nie znał wcześniej grupy King Crimson, mógł się zniechęcić, ale ja zachęcam, żeby jednak w tę muzykę wchodzić. W drugiej godzinie będziemy mieć okazję, żeby trochę cofnąć się w przeszłość i posłuchać kilku starszych rzeczy. Teraz natomiast chciałbym wrócić do... do szwedzkiego zespołu Landberk, o którym opowiadałem Państwu sporo kilka tygodni temu i którego wtedy też słuchaliśmy. Jest to jedna z tych kilku zespołów ska... z tych kilku grup skandynawski, skandynawskich, które karmazynowe tradycje kontynuują z powodzeniem i robią to tak dobrze, że czasami można by wziąć je za stary King Crimson, za jakieś nagrania wcześniej nie wydane. Posłuchajmy teraz dwóch utworów, pierwszy nazywa się "Kontiki", a drugi "Mirror Man".

 

12. Landberk - Kontiki

13. Landberk - Mirror Man

14. Komentarz Tomasza

"Mirror Man" i zespół Landberk. Ten skandynawski zespół powróci jeszcze w drugiej godzinie, bo pięknu tej muzyki po prostu nie sposób się oprzeć. A teraz jeszcze jeden utwór grupy King Crimson Anno Domini 1994 - "Sex Sleep Eat Drink Dream" czyli "Seks spanie jedzenie picie senne marzenie".

 

15. King Crimson - Sex, Sleep, Eat, Drink

16. Komentarz Tomasza

Po dwudziestu pięciu latach zespół King Crimson nadal potrafi być równie agresywny - jak w "Schizofreniku 21-go wieku", równie nastrojowy i piękny - jak w utworze "I Talk To The Wind" i równie dostojny - jak w "Epitafium". Minęła godzina 2:00.

 

17. Sygnał serwisu Trójki

18. Komentarz Tomasza

Grzegorz Oster, serwis Trójki.

 

19. Serwis Trójki

20. Komentarz Grzegorza Ostera i Tomasza

Grzegorz Oster: Był to serwis Trójki.
Tomasz Beksiński: Który przygotował i przedstawił Grzegorz Oster.

 

21. Sygnał Programu Trzeciego

22. Sygnał audycji

23. King Crimson - One Time

24. Komentarz Tomasza

King Crimson - "One Time", utwór kończący najnowszy albumik Vrooom. Tak jak Państwu powiedziałem przed serwisem, zespół King Crimson jest wciąż dynamiczny, wciąż doniosły i wciąż romantycznie piękny, tak jak właśnie w takim utworze, jak "One Time". Od czasu do czasu potrafią zrealizować taką kompozycję. Wydaje mi się, że "One Time" to jeden z najpiękniejszych utworów, jakie słyszałem w tym roku. Potwierdzę to już niebawem, jak ten rok się zakończy. Przypomnijmy sobie okładkę pierwszej płyty, pierwszej, najsłynniej, najbardziej znanej i najbardziej szanowanej przez wszystkich wyznawców rocka. Wrzeszcząca, wykrzywiona bólem twarz, a wewnątrz płyty po pierwszym, niesamowicie żywiołowym "Schizofreniku 21-go wieku", prześliczny utwór "I Talk To The Wind" - "Mówię do wiatru". Później bardzo dramatyczne, doniosłe, marszowe "Epitafium", następnie znów balladowy "Moonchild", który jednak w dalszej części staje się niezwykle udziwniony, skomplikowany, tajemniczy, trudny bardzo w odbiorze i na zakończenie znów symfoniczna, doniosła kompozycja tytułowa. Płyta, której okładka sugeruje zupełnie inną zawartość i płyta, która wywiera na słuchaczu takie wrażenie, jakie sugeruje okładka, chociaż muzycznie jest zupełnie inna - to jest właśnie zagadka King Crimson, zagadka zespołu, który potrafi być przedziwny, potrafi robić wszystko, a wszystko robi z jednakowym wdziękiem i to wszystko do siebie pasuje. Trzeba być geniuszem, żeby połączyć w jednym utworze elementy balladowe, jazzowe, symfoniczne, popowe i rockowe. Wydaje mi się, że najlepszym dowodem tego właśnie połączenia jest suita "Lizard" czyli "Jaszczurka" z 1970-go roku, tytułowa kompozycja trzeciego albumu King Crimson. I chciałbym teraz, żebyśmy przez dwadzieścia trzy minuty posłuchali właśnie tego utworu, King Crimson - "Lizard".

 

25. King Crimson - Lizard

26. Komentarz Tomasza

I tak na prawo odpłynęła muzyka grupy King Crimson. "Lizard" czyli "Jaszczurka" - suita z 1970-go roku. Jej części: Książę Rupert się budzi - w tym wstępie śpiewał Jon Anderson z grupy Yes, później instrumentalne "Bolero - The Peacock's Tale" czyli "Opowieść pawia", później "The Battle of Glass Tears" czyli "Bitwa szklanych łez i na zakończenie "Big Top"- "Wielki szczyt". Jeden z najpiękniejszych utworów zespołu King Crimson, chociaż - wydaje mi się - o każdej płycie tej grupy można powiedzieć, że zawiera niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju fragmenty. Zrobimy sobie teraz mały przerywnik. Obiecałem powrócić jeszcze do nagrań zespołu Landberk i podobnie jak poprzednio z płyty - "One Man Tell's Another" jeszcze jedna kompozycja, również bardzo piękna, nastrojowa, zo... zaczynająca się cichutko i rozbudowująca się w finale - "Valentinsong" czyli "Pieśń walentynkowa".

 

27. Landberk - Valentinsong

28. Komentarz Tomasza

Szwedzka grupa Landberk i to był utwór "Valentinsong". Landberk - jeden z kilku skandynawskich zespołów, które zdecydowanie hołdują karmazynowej tradycji i podtrzymują ją w dłuższ... podczas dłuższych przerw w działalności Króla. Jak już Państwo wiedzą, Król powrócił, niech żyje Król. A my przypomnimy sobie jeszcze dwa dawne utwory. Pierwszy nazywać się będzie "Lament", a drugi... Drugiego wstyd nie rozpoznać.

 

29. King Crimson - Lament

30. King Crimson - Epitaph

31. Komentarz Tomasza

Boję się jutra, bo będę płakał - tak śpiewał 25 lat temu Greg Lake w utworze "Epitafium". Kariera grupy King Crimson wykazała, że nie powinien bać się jutra, a ja na pewno nie boję sie jutra teraz, bo King Crimson wciąż jest z nami. Dziękuję Państwu serdecznie za uwagę przez te dwie godziny i do usłyszenia za tydzień.

 

32. Sygnał serwisu Trójki

33. Komentarz Tomasza

Ostatni dziś serwis, Grzegorz Oster.