Noc Horroru (2)
«1999-11-13»
Trójka Pod Księżycem




Komentarz

Niesamowita audycja nazwana przez Tomasza "Nocą horrorów". To trzeba posłuchać.

Audycja dzięki

Vampirek - komentarz - treści komentarzy

Kieloo - pochodzenie

Wamp'irek - pochodzenie

AkoBe - pochodzenie

Jarosław Kruk - pochodzenie

Wanda I. - pochodzenie

Lordmoon - pochodzenie - fragment muzyczny

Dirtyday - pochodzenie - uzupełnienie

Opis

1. Bernard Herrmann, Elmer Bernstein - The End - Cape Fear (1991) - muzyka do filmu

2. Sygnał audycji

Dobry wieczór.

 

3. Dreams of Sanity - Phantom Of The Opera

4. Komentarz Tomasza

Wita Państwa serdecznie Tomasz Beksiński. To był Tilo Wolff z grupą Dreams of Sanity i "Phantom of the Opera", czyli "Upiór w operze". I nieprzypadkowo przywitałem Państwa dziś tym utworem. Za godzinę z groszami w Canale+ "Upiór w Operze" Dario Argento - nowa, niesamowita włoska wersja tego starego horroru, z prześliczną córką reżysera Asią Argento w głównej roli i z Julianem Sandsem. Natomiast za dwie godziny mniej więcej w telewizyjnej Jedynce "Głęboka czerwień" - "Profondo rosso", tegóż Dario Argento, który jest mistrzem włoskiego horroru i jednym z moich ulubionych reżyserów. Jako że jest dzisiaj w telewizji noc Dario Argento, to w "Trójce pod księżycem" będzie noc horroru 2, bo już kiedyś się odbyła i obiecywałem, że będzie druga część. W programie między innymi: nowa muzyka Philipa Glassa do "Draculi" z Belą Lugosim; druga część suity z filmu "Gotyk"; grupa Goblin i muzyka z filmu "Profondo Rosso"; Devil Doll i "Eliogabalus". Będą nawiedzone domy, Gorgony, Kuba Rozpruwacz, Frankenstein, Hammer horror, Miasto żywych trupów", Doktor Jekyll i pan Hyde, "Dziecko Rosemary", a także, a także...

 

5. David Bowie - I'm Deranged (Reprise) - Lost Highway (1997)

6. Komentarz Tomasza

Jeden z najlepszych początków filmu w historii kina. Pędzące żółte pasy na autostradzie w nocy i śpiewający David Bowie - "I'm Deranged". Odjazd w koszmar i obłęd. Próba ucieczki przed samym sobą i przed przeznaczeniem. Prawdziwa podróż grozy. "Lost Highway", czyli "Zagubiona autostrada", Davida Lyncha. Pomyślałem sobie, że taki początek będzie najlepszy, taki odjazd w obłęd, odjazd w horror. I w ten sposób trafiamy do "Miasta żywych trupów".

 

7. Morte Macabre - Apoteosi del Mistero - City Of The Living Dead (1980) - na podstawie motywu przewodniego z filmu

8. Komentarz Tomasza

Tajemnicza grupa Morte Macabre i płyta "Symphonic Holocaust". I otwiera ją właśnie ten utwór - wspaniała, symfoniczno-progresywna przeróbka tematu przewodniego z włoskiego horroru "City Of The Living Dead", zrealizowanego przez niejakiego Lucia Fulci, który był również jednym z mistrzów włoskiego horroru. Mówię był, bo niestety już nie żyje. Ale kręcił filmy naprawdę o swoistym klimacie i swoistych tytułach. "Nowojorski rozpruwacz", "Zombie pożeracze ciał", "Dom przy cmentarzu" i tak dalej, i tak dalej. Natomiast "Miasto żywych trupów", reklamowane jako mieszanka Lovecrafta i Edgara Allana Poe, to naprawdę majstersztyk. Wiesza się ksiądz na cmentarzu i otwierają się wrota piekła. Trupy wyłażą z grobów. Na miasto pada deszcz robaków. Dziewczyna wymiotuje własnymi wnętrznościami, wyrywając mózg swojemu chłopakowi. A medium z kolei wpada w katalepsję i następnie budzi się w trumnie i tak dalej, i tak dalej. To typowe wspaniałe momenty filmów Lucia Fulci. Natomiast o Morte Macabre muszę powiedzieć Państwu tyle, że jest to taka, interesująca dosyć, szwedzko-norweska supergrupa, której szefem jest niejaki Nicklas Berg, grający na gitarze, ale gra tam także, na gitarze basowej i wszelkich instrumentach klawiszowych, Reine Fiske z grupy Landberk. Piotr Kosiński prezentował Państwu fragmenty tej płyty, na dzisiaj mi ją pożyczył, bo jest tutaj bardzo dużo muzyki z horrorów. Jako że ci panowie, jak się okazuje, podobnie jak Clive Nolan, podobnie jak Steve Harris, są kinomanami i też uwielbiają horrory, przede wszystkim stare horrory. Cóż, "Miasto żywych trupów" i myślę, że w takim mieście znalazłby się chyba nawiedzony dom.

 

9. Nosferatu - The Haunting (Main Mix)

10. The Haunting (1963) - Komentarz Tomasza

Grupa Nosferatu i "The Haunting". "The Haunting", czyli "Nawiedzony dom". Film pod tym tytułem powstał w latach sześćdziesiątych i uważam, należy do jednych z najbardziej przejmujących i najlepszych filmów o duchach i o nawiedzonych domach, jakie powstały. Myślę, że niedługo pokaże go telewizja. Natomiast ku mojej zgrozie zorientowałem się, że właśnie wszedł na ekrany kin jego remake, bo w tej chwili w Hollywood nikt już nie myśli, nikt już nie ma nowych pomysłów. Ci durnie przerabiają raz jeszcze to samo i robią to piętnaście razy gorzej. Za "Nawiedzony Dom" wziął się efekciarski fajansiarz Jan de Bont, który zrobił takie bzdety jak "Speed" i "Twister". Widziałem w telewizji 15 sekundową reklamówkę i było tam więcej pirotechniki niż na czterech innych filmach razem wziętych, podczas gdy na oryginalnym filmie, czarno-białym i szerokoekranowym, "The Haunting", nie ma nic z tych rzeczy. Natomiast jest naprawdę przejmująca atmosfera, no i grają znakomici aktorzy: Richard Johnson, Julie Harris, Claire Bloom. Julie Harris jest szczególnie intrygująca. I jest tam taka jedna naprawdę niesamowita scena, kiedy w nocy ma wrażenie, że coś się dzieje, wyciąga rękę w ciemność i do śpiącej z nią w tym samym pokoju koleżanki mówi: "weź mnie za rękę". No i następnie rozmawia z nią, tak jakby tamta trzymała ją za rękę. Rozmawia z nią przez chwilę, naprawdę napięcie bardzo narasta i później, kiedy zapala się światło, okazuje się, że tamta dziewczyna śpi na drugim końcu pokoju. Julie Harris zrywa się z przerażeniem i mówi: "Boże, kogo ja trzymałam za rękę?".

 

11. Psyche - Haunted

12. Quidam - Jest taki samotny dom

13. Komentarz Tomasza

Zespół Quidam na żywo z koncertu w Meksyku, który odbył się w marcu tego roku. Ukazała się właśnie płyta, na której jest ta wersja piosenki "Jest taki samotny dom" z repertuaru Budki Suflera. Wybrałem tę najnowszą wersję, bo wydaje mi się, nieźle nas przygotuje do klimatu następnego nagrania. A teraz śpiewać będzie Kate Bush. Jej piosenka "Get Out of My House" - "Wynoś się z mojego domu" - podobno zainspirowana została bardzo intrygującą książką Stephena Kinga "The Shining", czyli "Lśnienie". Również był to wstrząsający i fenomenalny film z Jackiem Nicholsonem w roli głównej.

 

14. Kate Bush - Get Out of My House

15. Shining (1980) - Komentarz Tomasza

Sporo nawiedzonych domów. Najpierw "Dom na wzgórzu" i zespół Psyche, który bardzo też lubuje się w horrorach. Później Quidam i "Jest taki samotny dom", tam z kolei różne zjawy i wampiry grasują. A przed chwilą spływające krwią korytarze, łazienka pokoju 237 z nieboszczką wstającą z wanny, duch stróża, który wymordował rodzinę i całe stado upiorów pchających Jacka Nicholsona do zbrodni, kiedy wpada, wyrąbując siekierą drzwi do pokoju, w którym skryła się jego żona, i mówi: "Wendy! I'm home". Tak, to była Kate Bush i "Get Out Of My House". Co, nie czują się Państwo bezpiecznie w domu? Odkryli Państwo jakieś nieznane drzwi w pokoju, tam gdzie ich dotąd nie było? Chcą Państwo może wyjść na zewnątrz, na ulicę? Jest mgła? Hmm, na pewno czai się w niej Rozpruwacz.

 

16. Judas Priest - The Ripper

17. Komentarz Tomasza

Zespół Judas Priest rozpostarł nad nami smutne skrzydła przeznaczenia. Z płyty "Sad Wings of Destiny" - "Ripper", czyli "Rozpruwacz". Wybierzmy się teraz na spacer w zamglone okolice Whitechapel w Londynie. Przewodnikiem będzie niejaki Peter Hammill, o którym muszę Państwu coś sensacyjnego przy okazji powiedzieć. 18 grudnia w Bydgoszczy, w Kinoteatrze, a 19 grudnia w Krakowie, w Kinoteatrze Polskiej Telewizji Kablowej, wystąpi ponownie solo z fortepianem i z gitarą nasz ukochany Peter Hammill, który teraz będzie nas skutecznie straszył, przywołując ducha Kuby Rozpruwacza błąkającego się gdzieś w londyńskiej mgle.

 

18. Peter Hammill - Fogwalking

19. Hands of the Ripper (1971) - Komentarz Tomasza

"Fogwalking" i Peter Hammill, który przypominam - 18 grudnia w Bydgoszczy, w Kinoteatrze i 19 grudnia w Krakowie, w Kinoteatrze Polskiej Telewizji Kablowej, śpiewać będzie dla nas po raz drugi i trzeci w Polsce. To już prawie pewna wiadomość. Myślę, że za tydzień Piotr Kosiński ostatecznie to Państwu potwierdzi. O Rozpruwaczu, o Kubie Rozpruwaczu, było bardzo wiele filmów i bardzo wiele piosenek. Nawet firma Hammer nakręciła horror pod tytułem "Ręce rozpruwacza" - "Hands of the Ripper", którego bohaterką była córka Kuby, Anna. A teraz Legendary Pink Dots i "Śmierć Kuby Rozpruwacza".

 

20. The Legendary Pink Dots - The Death Of Jack The Ripper

21. Komentarz Tomasza

W ten sposób pożegnaliśmy Kubę Rozpruwacza, przynajmniej w pierwszej godzinie naszej nocy horroru w Programie Trzecim. Minęła pierwsza.

 

22. Christopher Gunning - Hands Of The Ripper - Hands of the Ripper (1971) - motyw przewodni z filmu

23. Komentarz Tomasza

Christopher Gunning napisał tę piękną melodię, motyw przewodni ze wspomnianego już horroru wytwórni Hammer - "Hands of the Ripper", czyli "Ręce rozpruwacza". Taki romantyczny temacik Anny, córki Kuby, która ilekroć błysk światła ją hipnotyzował, zaczynała przebijać każdym dostępnym narzędziem, ostrym oczywiście, najbliżej znajdujące się osoby. Bardzo sympatyczna dziewczyna, naprawdę. Proszę Państwa, przywykliśmy do tego ostatnio, że przypominam nagrania grupy Devil Doll i ponieważ przed tygodniem nie udało mi się przypomnieć Państwu kompozycji "Eliogabalus", jednej z dwóch kompozycji na płycie pod tym tytułem - pierwszy utwór nazywa się "Mr. Doctor" i też go przypomnę, ale nie dzisiaj, tylko za tydzień, za dwa tygodnie, przepraszam, kiedy znowu się spotkamy - natomiast dzisiaj ten "Eliogabalus", którego przed dwoma tygodniami nie udało nam się przypomnieć, no między innymi dlatego, że wtedy mieliśmy tutaj niespodziankę z ostatniej chwili, płytę grupy Camel, no i wypadało jej posłuchać, choćby we fragmentach. Zespół Devil Doll, którego liderem jest ów Mr. Doctor, tytułowy bohater pierwszego utworu na tej płycie, na której wyjątkowo mamy dwie kompozycje, a nie jedną trwającą ponad 40 minut, zespół ten lubuje się w horrorach też. Bardzo często na okładkach swoich płyt umieszcza zdjęcia z przeróżnych filmów, najczęściej starych, tak więc myślę, jego obecność w naszej dzisiejszej nocy horroru jest jak najbardziej na miejscu. "Eliogabalus" i Devil Doll.

 

24. Devil Doll - Eliogabalus

25. Komentarz Tomasza

"Życie to stan umysłu" - tymi słowami Mr. Doctor zakończył kompozycję "Eliogabalus", to był zespół Devil Doll. I myślę, że ten bardzo złożony i bardzo dziwny utwór troszkę przygotował grunt pod to, co jest naszym dzisiaj głównym daniem, piece de résistance naszego spotkania w Trójce. Bardzo świeża płyta, bardzo piękna płyta, bardzo intrygująca płyta. I jest to muzyka skomponowana teraz do filmu sprzed... 68 lat, sprzed prawie 69 lat - "Dracula" z 1931 roku. W tym filmie po raz pierwszy rolę tego słynnego, najsłynniejszego wampira wszech czasów, zagrał węgierski aktor Bela Lugosi. Philip Glass został poproszony o napisanie muzyki, film zremasterowano i nowa muzyka się w nim pojawiła, i teraz został wydany na wideo kasetach. Philipa Glassa słuchaliśmy już kilkakrotnie w ramach naszych spotkań spoza nawiasu rocka, więc myślę, że najbliższe 26 minut i kilka fragmentów muzyki do "Draculi" to będzie akurat idealna kontynuacja tej naszej zabawy. A Państwo pozostaną w takim klimacie, jaki no w pewnych fragmentach utworu "Eliogabalus" się pojawił. A więc za chwilę "Dracula"; później "The Inn", czyli "Gospoda"; "In the Theatre" - "W teatrze"; "Renfield"; "In His Cell" - "W jego celi", czyli "W celi Renfielda"; "Dracula Enters" - "Wchodzi Dracula"; "Dr. Van Helsing and Dracula"; "Mina's Bedroom / The Abbey", czyli "Sypialnia Miny i Opactwo" i wreszcie finał - "The End Of Dracula" - "Koniec Draculi". Philip Glass i muzyka z bardzo świeżej płyty, nowa muzyka do bardzo starego filmu.

 

26. Philip Glass, Kronos Quartet - Dracula - Dracula (1931) - muzyka Philipa Glassa z filmu

27. Philip Glass, Kronos Quartet - The Inn - Dracula (1931) - muzyka Philipa Glassa z filmu

28. Philip Glass, Kronos Quartet - In the Theatre - Dracula (1931) - muzyka Philipa Glassa z filmu

29. Philip Glass, Kronos Quartet - Renfield - Dracula (1931) - muzyka Philipa Glassa z filmu

30. Philip Glass, Kronos Quartet - In His Cell - Dracula (1931) - muzyka Philipa Glassa z filmu

31. Philip Glass, Kronos Quartet - Dracula Enters - Dracula (1931) - muzyka Philipa Glassa z filmu

32. Philip Glass, Kronos Quartet - Dr. Van Helsing and Dracula - Dracula (1931) - muzyka Philipa Glassa z filmu

33. Philip Glass, Kronos Quartet - Mina's Bedroom / The Abbey - Dracula (1931) - muzyka Philipa Glassa z filmu

34. Philip Glass, Kronos Quartet - The End of Dracula - Dracula (1931) - muzyka Philipa Glassa z filmu

35. Komentarz Tomasza

Muzyka Philipa Glassa do filmu "Dracula" z 1931 roku. "Dracula", "Gospoda", "W teatrze", "Renfield", "W jego celi'", "Wchodzi Dracula", "Dr. Van Helsing i Dracula", "Sypialnia Miny i Opactwo" oraz "Koniec Draculi". A wykonywał tę muzykę The Kronos Quartet. Proszę Państwa, teraz jest taki "trynd", jak to się mówi, żeby do starych filmów robić muzykę na nowo. No, zobaczymy, jak się ten film będzie prezentował po cyfrowym zremasterowaniu obrazu i z tą muzyką. Mam nadzieję, że będziemy go mogli gdzieś obejrzeć. Tymczasem w Canale+ szczury właśnie zjadały rękę tępiciela szczurów w "Upiorze w operze". A jest już prawie minuta po drugiej, więc czas na serwis.

 

36. Krzysztof Komeda - Main Title - Rosemary's Baby (1968) - muzyka z filmu

37. Komentarz Tomasza

Prześliczna kołysanka Krzysztofa Komedy do filmu "Rosemary's Baby". Jeden z naprawdę najpiękniejszych chyba utworów, które zostały skomponowane w historii muzyki filmowej do horroru. Tak, bo "Dziecko Rosemary" to horror, i to naprawdę znakomity horror. Widziałem go wielokrotnie. W zeszłym roku kupiłem sobie wreszcie wideo kasetę z tym filmem, bo była przecena w Londynie. I pomyślałem sobie: ile razy można ten film oglądać? Włączyłem go i nie mogłem przez dwie godziny wyjść z pokoju. Te stare filmy to naprawdę mają taką niesamowitą magię. Teraz przez chwilę skoncentrujemy się na wampirach, bo trwa noc grozy w Trójce i myślę, że następny utwór będzie klimatem pasował. Nie będzie to muzyka filmowa bynajmniej, ale utwór ten został wykorzystany w jednym z takich bardziej oryginalnych horrorów z wampirami, nowoczesnych horrorów z wampirami. I tutaj łącznikiem będzie też Bela Lugosi, w pewnym sensie. Film rozpoczyna się w dyskotece, w której występuje zespół Bauhaus. Utwór nazywa się "Bela Lugosi Is Dead". A wśród zebranych na sali widzów i tańczących - Catherine Deneuve i David Bowie, para współczesnych wampirów. Choć czy zupełnie współczesnych? Catherine Deneuve gra księżniczkę egipską, która ma bardzo, bardzo wiele lat, a David Bowie też ma kilkaset lat, tylko że niestety nagle zaczyna się starzeć. Ale na filmie oprócz wielu, wielu różnych wspaniałych utworów najpiękniejszy chyba temat to prześliczne "Andante" z "Tria" Schuberta.

 

38. Franz Schubert - Trio in E-flat major (Op. 100): Andante con moto - The Hunger (1983) - muzyka wykorzystana w filmie

39. Nosferatu - The Hunger

40. Komentarz Tomasza

Grupa Nosferatu i utwór "The Hunger", czyli "Głód". A ten film w Polsce nazywał się "Zagadka nieśmiertelności". Dziwni naprawdę są niektórzy tłumacze, szczególnie ci, którzy wymyślają kretyńskie polskie tytuły, chociaż oryginalne są świetnie przetłumaczalne. Proszę Państwa, skoro powiedziałem, że teraz przez chwilę będą wampiry, a był już jeden film Romana Polańskiego, to czas sięgnąć po drugi i znowu po muzykę Krzysztofa Komedy. "Nieustraszeni zabójcy wampirów" - tak, to jest kino. To jest film, który się ogląda z wypiekami, można się na nim zdrowo ubawić, ale muzyka Komedy miejscami jest naprawdę niesamowita. Ukazała się płyta w całym cyklu płyt wydawanych przez Polonia Records z muzyką Krzysztofa Komedy, na której na jednej płycie jest i "Dziecko Rosemary", i "Zabójcy wampirów". Ale niestety, moim zdaniem ktoś w Polonii był albo pijany, albo nie oglądał filmów, albo też w taśmach Krzysztofa Komedy panował koszmarny bałagan. Bowiem gdybym się kierował tytułami poszczególnych utworów i starał się mieć nadzieję, że muzyka odpowiada tytułom, to wpadłbym w straszny i głęboki kanał, jak to się mówi. Tutaj bardzo niewiele tytułów odpowiada właściwej muzyce, a w każdym razie tej muzyce, która no sądząc po owym tytule, powinna się w pewnej określonej sekwencji filmu pojawić. Toteż ja wybrałem dla Państwa cztery motywy, niekoniecznie właściwie zatytułowane, chociaż pierwszy jest rzeczywiście motywem tytułowym i to będzie troszeczkę taka niesamowita muzyka. Ci, którzy nie widzieli "Nieustraszonych zabójców wampirów", mogą sobie pomyśleć, że jest to naprawdę horror, a tymczasem horrorem jest to, jak opisana jest ta płyta.

 

41. Krzysztof Komeda - Main Title - The Fearless Vampire Killers (Nieustraszeni pogromcy wampirów) (1967)

42. Krzysztof Komeda - Koukol Laughs - The Fearless Vampire Killers (Nieustraszeni pogromcy wampirów) (1967)

43. Krzysztof Komeda - Krotock On Sledge - The Fearless Vampire Killers (Nieustraszeni pogromcy wampirów) (1967)

44. Krzysztof Komeda - Portraits - The Fearless Vampire Killers (Nieustraszeni pogromcy wampirów) (1967)

45. The Fearless Vampire Killers (Nieustraszeni pogromcy wampirów) (1967) - Komentarz Tomasza

Krzysztof Komeda i muzyka do "Nieustraszonych zabójców wampirów". "Motyw tytułowy", motyw upiorny, motyw romantyczny i "Portrety wampirów". Profesor Abronsius i jego uczeń Alfred przybywają w Karpaty w poszukiwaniu wampirów i trafiają na hrabiego Krolocka oraz piękną córkę karczmarza Sarę. Pewnej, mrocznej upiornej nocy, uciekając z Transylwanii, profesor Abronsius nie zdawał sobie sprawy, że uwoził ze sobą zło, które zamierzał zniszczyć. Dzięki niemu zło to będzie mogło rozprzestrzenić się po całym świecie. "Wiatr z Karpat" i XIII Stoleti.

 

46. XIII. Století - Vítr z Karpat

47. Profondo Rosso (1975) - Komentarz Tomasza

W Programie Pierwszym telewizji już "Głęboka czerwień", już pierwsza ofiara została zaciukana tasakiem. A jeszcze czeka nas ugotowanie żywcem w gorącej wodzie, zmiażdżenie głowy pod kołami samochodu, a w finale przepiękna kasacja przy pomocy windy, ale nie uprzedzajmy faktów. David Hemmings gra w tym filmie główną rolę i jest to ewidentna aluzja do "Powiększenia" Antonioniego, bowiem David Hemmings, podobnie jak fotograf w "Powiększeniu", też coś tutaj zobaczył. Coś zobaczył, obraz? No nie wiadomo. Ale nie, proszę Państwa, to nie był obraz. To było lustro, a w nim odbicie mordercy i to się dopiero wyjaśni. Natomiast przed nami muzyka, którą do tego filmu skomponował włoski zespół Goblin, wzorujący się bardzo na brzmieniu Emerson, Lake and Palmer. Najpierw "Profondo rosso", czyli "Deep Red", czyli "Głęboka czerwień", utwór tytułowy. Później "Death Dies" - "Śmierć umiera", motyw muzyczny, który pojawia się często przy zabójstwach w tym filmie. Później przepiękna kołysanka, no nie tak piękna, jak kołysanka z "Dziecka Rosemary", ale naprawdę piękna, śpiewana przez dziecko i taka trochę niesamowita. Później "Mad Puppet" - "Szalona lalka" i następnie utwór pod tytułem "Deep Shadows", czyli "Głębokie cienie". Przed Państwem muzyka z filmu, który właśnie w tej chwili nadaje telewizyjna Jedynka i to w wersji szerokoekranowej. Jak ktoś ma duży telewizor, niech wciśnie guzik zoom i ogląda na dużym ekranie. "Profondo rosso".

 

48. Goblin - Profondo Rosso (Album Version) - Profondo Rosso (1975) - muzyka do filmu

49. Goblin - Death Dies (Album Version) - Profondo Rosso (1975) - muzyka do filmu

50. Goblin - School At Night (Lullaby - Child Version) - Profondo Rosso (1975) - muzyka do filmu

51. Goblin - Mad Puppet - Profondo Rosso (1975) - muzyka do filmu

52. Goblin - Deep Shadows (Album Version) - Profondo Rosso (1975) - muzyka do filmu

53. Dellamorte Dellamore (1994) - Komentarz Tomasza

Włoska grupa Goblin i muzyka do filmu, który w tej chwili mogą Państwo oglądać w Programie Pierwszym telewizji: "Deep Red", czyli po włosku "Profondo rosso" - "Głęboka czerwień". Film najbardziej uznawanego na świecie włoskiego reżysera Dario Argento, którego i ja uwielbiam. Chociaż wydaje mi się iż jego uczeń, niejaki Michele Soavi, przerósł mistrza i jego filmy, choćby takie jak "Sekta" czy "Kościół", czy "Cemetery Man", po włosku ten film nazywał się "Dellamorte Dellamore", to są naprawdę arcydzieła. Ale dzisiaj w telewizji noc Dario Argento. Dwa filmy jednocześnie na dwóch kanałach. W Jedynce "Deep Red", a w Canale+ "Upiór w operze". U nas też w reżyserce "Upiór w operze", a w studiu "Profondo rosso". Lubię sobie tak czasami podglądać, co tam się dzieje. Natomiast teraz, proszę Państwa, w eter popłynie muzyka z jeszcze jednego filmu Dario Argento, z filmu "Inferno". Do tego filmu muzykę skomponował nie kto inny, tylko Keith Emerson. I jest to naprawdę porywająca muzyka. Będą to trzy tematy: "Motyw tytułowy", następnie "Taksówka, przejaz…", "Przejażdżka taksówką" i mój ukochany, z chórami, chociaż bardzo słabo niestety przez Argento wykorzystany w tym filmie, o którym krytycy pisali, że ten film jest "Low on sense, high on style", czyli bardzo głupi można powiedzieć, zupełnie bez sensu, ale zrobiony niezwykle stylowo. Posłuchajmy: Keith Emerson i muzyka do filmu "Inferno".

 

54. Keith Emerson - Inferno (Main Titles Theme) - Inferno (1980) - muzyka do filmu

55. Keith Emerson - Taxi Ride (Rome) - Inferno (1980) - muzyka do filmu

56. Keith Emerson - Matter Tenebrarum - Inferno (1980) - muzyka do filmu

57. Frankenstein Must Be Destroyed (1969) - Komentarz Tomasza

"Matter Tenebrarum", jeden z motywów skomponowanych przez Keitha Emersona do filmu Dario Argento "Inferno". To jest bardzo zwariowany film, naprawdę ogląda się go z wypiekami, chociaż do końca nie wiadomo, o co chodzi. Najbardziej znana i najbardziej zaskakująca scena: jeden z bohaterów żywcem zjadany przez szczury, zresztą kuternoga, który wpadł do wody i... i nie może się wydostać, woła o pomoc; z pobliskiej jatki wybiega człowiek z tasakiem i zamiast udzielić mu pomocy zarąbuje go na śmierć. To typowe pomysły Dario Argento, który zrealizował wiele filmów. My w naszych kinach w Polsce wiele lat temu widzieliśmy tylko "Kota o dziewięciu ogonach", ale w telewizji były, chyba w TVN-nie niedawno "Cztery muchy na szarym aksamicie". Poza tym radzę, naprawdę radzę wypatrywać filmu pod tytułem "Suspiria", z którego fragmentów muzyki też słuchaliśmy poprzednim razem w nocy horroru, również muzykę napisał zespół Goblin. I warto też zwrócić uwagę na takie filmy jak "Trauma", jak "Syndrom Stendhala", to szczególnie piękna muzyka Enia Moricone, "Tenebre" no i wiele, wiele innych. A w tej chwili wciąż jeszcze "Upiór w operze" w Canale+ i wciąż jeszcze "Deep Red" w Programie Pierwszym. A przed nami kolejny monster, mianowicie Frankenstein. Frankenstein i powitamy go motywem z filmu "Frankenstein musi zginąć". Oczywiście jest to Hammer Horror. A potem grupa Warfare, która bardzo lubi horrory wytwórni Hammer i poświęciła tym właśnie filmom całą płytę. Grupa Warfare wykona utwór "Baron Frankenstein" połączony z instrumentalnym pięknym "A Velvet Rapsody".

 

58. James Bernard - Frankenstein Must Be Destroyed - Frankenstein Must Be Destroyed (1969) - motyw z filmu

59. Warfare - Baron Frankenstein

60. Warfare - A Velvet Rhapsody

61. Komentarz Tomasza

Fantom porwał właśnie Asię Argento ze sceny w filmie "Upiór w operze". Bardzo, bardzo piękna scena. Natomiast to był, to był "Baron Frankenstein", proszę Państwa. Ja przed chwilą popełniłem tradycyjny błąd, który popełniamy my wszyscy. Zawsze mówimy Frankenstein i mamy na myśli potwora. Tymczasem Frankenstein to był stwórca, to był baron, który z nieboszczyków pozszywał potwora. I myślę, że fragment muzyki z filmu "Frankenstein" Kennetha Branagha, muzyki skomponowanej przez Patricka Doyle'a, utwór pod tytułem "He Was My Father", czyli "Był moim ojcem", przepiękny, wzruszający, wstrząsający finał, kiedy Robert De Niro grający monstrum zostaje na krze razem ze zwłokami swojego stwórcy i podpala tą krę - jest to naprawdę scena, przy której się płacze, a muzyka jest duża - myślę, że ten motyw pozwoli nam się nad tym wszystkim zastanowić i może spróbujemy w przyszłości nie mówić Frankenstein i nie myśleć potwór.

 

62. Patrick Doyle - He Was My Father - Mary Shelley's Frankenstein (1994) - muzyka do filmu

63. Komentarz Tomasza

Uwielbiam muzykę Patricka Doyle'a, jest z takim niesamowitym wykopem, że aż chwyta za serce. To był fragment muzyki do "Frankensteina" Kennetha Branagha. Proszę Państwa, i teraz, teraz obiecana druga część muzyki do "Gotyku", skomponowanej przez Thomasa Dolby'ego. "Gotyk" to film, który opowiada o pewnej nocy, która spędzona została przez Lorda Byrona, przez Percy'ego Shelleya, przez jego wówczas jeszcze narzeczoną, późniejszą żonę Mary i doktora Polidori w Villi Diodati. I tej nocy towarzystwo troszkę naćpane postanowiło się bawić strachem. Skutek był taki, że Mary Shelley napisała właśnie "Frankensteina". David Hemmings błądził przed chwilą po nawiedzonym domu i znajdował różne upiorne rysunki. A ja myślę, że Państwo też już się troszkę boją. Nasz odtwarzacz na przykład się przestraszył jakieś 20 minut temu i przeskoczył nie na ten utwór, który powinien. I ja spróbuję teraz, zanim do tej muzyki która nas czeka przejdziemy, bo muzyka ta ilustruje film opowiadający o tym, jak można się bawić strachem, odpowiem Państwu na takie pytanie, które kiedyś ktoś mi zadał, dlaczego ja lubię horrory. Bo trwoga, to taki fajny dreszczyk, to taki lęk, który jest podstawowym uczuciem, a to właśnie uczucie, uczucie strachu, daje nam pojęcie o tym, że w ogóle chcemy żyć, że w ogóle żyjemy. I gdy się ta adrenalina nam wydziela, to wtedy czujemy się jak w transie. Ja przynajmniej wolę horrory od prochów i wódki. Po co się wprowadzać w takie stany w sposób sztuczny, wystarczy sobie nastawić dobry Hammer horror albo film Dario Argento, albo posłuchać muzyki Thomasa Dolby'ego do filmu "Gotyk". 21 minut z sekundami przed nami. Słuchamy.

 

64. Thomas Dolby - A Trickle Of Blood - Gothic (1986) - muzyka do filmu

65. Thomas Dolby - Coitus Per Stigmata - Gothic (1986) - muzyka do filmu

66. Thomas Dolby - Once We Vowed Eternal Love - Gothic (1986) - muzyka do filmu

67. Thomas Dolby - Riddled With Guilt - Gothic (1986) - muzyka do filmu

68. Thomas Dolby - Metamorphosis - Gothic (1986) - muzyka do filmu

69. Thomas Dolby - The Hangman - Gothic (1986) - muzyka do filmu

70. Thomas Dolby - The Beast In The Crypt - Gothic (1986) - muzyka do filmu

71. Thomas Dolby - The Final Seance - Gothic (1986) - muzyka do filmu

72. Thomas Dolby - Funeral By The Lake - Gothic (1986) - muzyka do filmu

73. Thomas Dolby - No Ghosts In Daylight - Gothic (1986) - muzyka do filmu

74. Thomas Dolby - To The Grave - Gothic (1986) - muzyka do filmu

75. Komentarz Tomasza

Thomas Dolby i muzyka do filmu Kena Russella "Gotyk". David Hemmings właśnie się zastanawia, czy jego przyjaciel naprawdę jest mordercą, i za chwilę przypomni sobie, że to jest niemożliwe. I za moment będziemy mieli bardzo, bardzo piękną scenę. Tymczasem zastanówmy się, jaką potworną tajemnicę kryje miasteczko Vandorf, co profesor Namaroff wie o złym duchu czającym się w zamku Borski i czemu słynny profesor Meister właśnie wtedy przybywa do Vandorfu. "Gorgona"!

 

76. James Bernard - The Gorgon - Gorgona (1964) - muzyka do filmu

77. Komentarz Tomasza

Prawdziwa Gorgona właśnie pojawiła się na ekranie, z tasakiem w ręku. A to była muzyka z filmu z wytwórni Hammer - "Gorgona", skomponowana przez Jamesa Bernarda oczywiście. Proszę Państwa, miał być jeszcze dzisiaj "Doctor Jekyll i pan Hyde" i będzie, bo dlaczegóż by nie. "Mój Jekyll się nie ukrywa" - "My Jekyll Doesn't Hide" i Ozzy Osbourne.

 

78. Ozzy Osbourne - My Jekyll Doesn't Hide

79. Komentarz Tomasza

Ozzy Osbourne i "My Jekyll Doesn't Hide". W każdym z nas ukryty jest ktoś drugi, mroczny, taki pan Hyde albo siostra Hyde, jak to sobie wymyślili chłopcy z wytwórni Hammer. Za chwilę na dobranoc trochę muzyki z tego filmu - "Doktor Jekyll i siostra Hyde". Rzecz w tym, żeby takiego Hyde'a zaspokoić sztuką mięs w technikolorze podczas oglądania dobrego horroru, a nie pozwalać mu na nic niedobrego. Mój Hyde został tej nocy zaspokojony. A Państwa? Do usłyszenia.

 

80. David Whitaker - Dr. Jekyll & Sister Hyde - Dr Jekyll and Sister Hyde (1971) - muzyka do filmu

81. Komentarz R. Dziewońskiego

Tomasz powiedział, że w każdym z nas drzemie jakiś pan Hyde. Doktor Jekyll zaś śpi w tym czasie. Zastanawiam się nad proporcjami, przewrotnej duszy Tomasza Beksińskiego, który pojawi się za czas jakiś. Posprzątał po sobie, te wszystkie kubły krwi wyniesione. Jest bardzo czysto, lśni. A on jak się zjawi, to znowu się pewnie coś tu wydarzy niesamowitego.

 


Płyty wykorzystane w ramach audycji

Bernard Herrmann, Elmer Bernstein - Cape Fear (Music From The Motion Picture Soundtrack) (1991)

Devil Doll - Eliogabalus (1990)

Dreams of Sanity - Masquerade (1999)

Goblin - Profondo rosso (The Complete Original Soundtrack Recording) (1996)

Judas Priest - Sad Wings of Destiny (1976)

Kate Bush - The Dreaming (1982)

Keith Emerson - Inferno (Original Soundtrack) (1980)

Krzysztof Komeda - Film Music: Rosemary's Baby / Vampire Killers (1998)

Morte Macabre - Symphonic Holocaust (1998)

Nosferatu - Prince Of Darkness (1996)

Ozzy Osbourne - Ozzmosis (1995)

Patrick Doyle - Mary Shelley's Frankenstein (Original Motion Picture Soundtrack) (1994)

Peter Hammill - A Black Box (1980)

Philip Glass, Kronos Quartet - Dracula (1999)

Psyche - The Influence (1989)

Quidam - Baja Prog - Live In Mexico'99 (1999)

Różni wykonawcy - Lost Highway (1996)

Różni wykonawcy - The Hammer Film Music Collection - Volume One (1998)

The Legendary Pink Dots - The Crushed Velvet Apocalypse (1990)

Thomas Dolby - Music From The Film Gothic (1987)

Warfare - Hammer Horror (1993)

XIII. Století - Ztraceni v Karpatech (1998)